Fotograf

Olbrzymia popularność powieściowych kryminałów zainspirowała rodzimych filmowców. Od kilku lat intensywnie próbują ożywić gatunek, który w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych miał się naprawdę dobrze. Potem zaginął wraz z transformacją gospodarczą, ustępując miejsca ponurym dramatom egzystencjalnym oraz nieśmiesznym komediom romantycznym.  Fotograf to dowód, że są w naszym kraju twórcy, którzy dobrze znają się na swojej robocie. Kino gatunkowe im niestraszne!

Akcja filmu rozpoczyna się w Rosji, a konkretniej w Moskwie, gdzie dochodzi do serii zabójstw. Przypadkowo wplątana zostaje w nie młoda policjantka Natasza. Była w mieszkaniu, w którym przebywał tytułowy Fotograf. Słyszała jego głos, jednak nie widziała twarzy. Prowadzący śledztwo major Lebiadkin liczy, że kobieta pomoże mu ująć mordercę. Nie spodziewa się jednak, że trop zawiedzie ich do polskiej Legnicy, ulubionego miasta reżysera Waldemara Krzystka. Opowiadał o nim chociażby w Małej Moskwie.

Spośród podobnych produkcji Fotografa wyróżnia duszny, niepokojący klimat. Bohaterowie szybko odkrywają, że podejrzanym może być tajemniczy chłopiec widoczny na nagraniu analizowanym przez denata. Mały był najprawdopodobniej chory psychicznie i na skutek nieznanej bliżej traumy przestał się odzywać. Owszem, czasami mówił, ale nie swoim głosem, zupełnie jakby wcielał się w otaczające go postacie. Kim był? Jaki los go spotkał? Dlaczego teraz – po wielu latach – zaczął zabijać?

Choć film trzyma w napięciu i zaskakuje, ma też swoje wady. Krzystek starał się pokazać korzenie zła, jednak to, co mówi, jest miejscami mało wiarygodne bądź banalne. Intryga okazuje się niepotrzebnie zamotana, wiele scen wydaje się nieprawdopodobnych. Niektóre wybory obsadowe okazują się nietrafione. Co nie zmienia faktu, że film ogląda się z zainteresowaniem. To dobry kryminał, który na wielu widzach zrobi wrażenie. Mógłby być jednak jeszcze lepszy…

Wojciech Kąkol

Fotograf, reż. Waldemar Krzystek, wyst. Tatyana Arntgolts, Alexandr Baluev, Sonia Bohosiewicz, Artyom Tkachenko, Tomasz Kot

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s