Bezludny raj

zdalaDzieciństwo wcale nie jest łatwe. Liczne obowiązki i mnożące się zakazy, piekło zwane szkołą, do tego trudności związane z nawiązywaniem pierwszych przyjaźni czy choćby pierwszą miłością. Jakim więc cudem we wspomnieniach zawsze wydaje się takie piękne? Słoneczne, radosne, pełne kochających ludzi i dobrej zabawy? Najwyraźniej o złych rzeczach nie chcemy pamiętać. Skupiamy się na tym, co sprawiało frajdę…

Bezludny raj to na poły autobiograficzna powieść hiszpańskiej pisarki Any Marii Matute, nostalgiczna i magiczna zarazem, choć nie pozbawiona smutku. Adriana urodziła się w przededniu wojny domowej, jako ostatnia z czworga rodzeństwa. Nieco się spóźniła, bo przyszła na świat w rodzinie, w której brakowało już miłości. Zajęci własnymi sprawami rodzice nie mieli dla niej czasu, zrzucając obowiązek wychowania córki na barki niani Marii oraz kucharki Isabel. Jednym słowem Olbrzymów, które zawsze Adę przerażały.

W domu panuje niezwykła atmosfera. Atmosfera tajemnic i sekretów, patrzenia przez dziurkę od klucza, ukrywania pewnych faktów przed dziećmi. Kto wie, może właśnie dlatego Ada stroni od rówieśników. Nie lubi szkoły, a zwłaszcza dokuczającej jej Margot. Często ucieka w świat literatury czy wręcz marzeń, gdzie żyje tytułowy jednorożec. Aż wreszcie poznaje chłopca w swoim wieku, Rosjanina, syna baletnicy. Szybko łączy ich nić porozumienia. Dziś powiedzielibyśmy, że nadają na jednej fali.

Bezludny raj to poruszający obraz dorastania w domu, w którym zabrakło miłości. Obraz czasów, które już minęły, zupełnie innego wychowania, innych zabaw i marzeń. Ana Maria Matute, znana w Polsce za sprawą zbioru opowiadań Szalony konik oraz powieści Pasażer na gapę z pokładu Ulissesa i Wieża strażnicza, stosuje narrację pierwszoosobową. Nie skupia się na toczącej w tle wojnie, woli opisywać samotność bohaterki i jej zmagania z trudną rzeczywistością. Dlatego każdy może odnaleźć w jej powieści odrobinę własnego dzieciństwa.

Joel

Bezludny raj, Ana Maria Matute, Tłumaczenie: Wojciech Charchalis, Wydawnictwo W.A.B.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s