Upiory

zdalaOd dziś na pytanie, gdzie jest Dubaj, należy odpowiadać – w Oslo. A wszystko dlatego, że… to pseudonim rosyjskiego gangstera utrzymującego się z handlu narkotykami. Zorganizowana przez niego szajka zdominowała lokalny rynek i produkuje własny specyfik zwany violiną. A Harry Hole? No cóż, jak zwykle ma poważne kłopoty.

Jeden ćpun zabija drugiego. Zwykła, policyjna sprawa, podobnych co roku nie brakuje. Tyle że zabójcą wydaje się być Oleg, przybrany syn Harry’ego. My, czytelnicy, pamiętamy go z poprzednich tomów jako młodego chłopaka, wręcz dzieciaka, który miał swoje pasje i wydawał się naprawdę inteligentny. Jakim cudem tak źle skończył? I czy naprawdę jest winny? A może ktoś go wrobił, by ściągnąć Hole’a do policji i zmusić do popełnienia jakiegoś błędu?

Upiory to kolejny, dziewiąty już tom serii kryminałów opowiadających o słynnym już norweskim policjancie. Pod wieloma względami to naprawdę udana książka. Ma wartką akcję z zaskakującymi zwrotami, ciekawych bohaterów, interesujące dialogi. Intryga jest odpowiednio zawiła i potrafi przykuć uwagę czytelnika. Autor znakomicie dawkuje napięcie, ma też spory warsztat językowy. Zna podstawy psychologii i nie waha się ich użyć. W efekcie Upiory czyta się jednym tchem i pomimo kilkuset stron materiału kończy w zaledwie kilka dni.

Niestety, są i wady. Harry pozostaje dość sztampowym bohaterem, genialnym detektywem zmagającym się z problemem alkoholowym, bombardowanym przez los niczym dach samochodu podczas gradobicia. Jego ciągły pech zaczyna już powoli męczyć, tym bardziej, że teraz zaczyna również prześladować jego bliskich. W tym kontekście dziwi szczęście, jakie mają jego wrogowie w szeregach policji. Im wiedzie się znakomicie, wszelkie błędy tuszują bez większych problemów i nie ponoszą żadnych konsekwencji.

Nie zmienia to faktu, że po Upiory warto sięgnąć, zwłaszcza jeśli polubiło się poprzednie tomy. Osobom, które żadnego nie czytały, radzę rozpocząć od pierwszego chronologicznie Człowieka-Nietoperza. Niby nie ma to wielkiego znaczenia dla głównego wątku, ale… poi prostu ma to więcej sensu.

Joel

Upiory, Jo Nesbo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s