Mango, nie mów nikomu

zdalaKolejna lektura dla nastolatek, którą powąchałem. I trochę mnie zaskoczyła. I w sumie zawiodła. Z mojej własnej, nieprzymuszonej winy.

„Jestem Mia. Mam 13 lat”, pisze o sobie bohaterka. „Mam niesamowitego kota o imieniu Mango… A wiecie dlaczego mango? I właśnie tu zaczyna się pewien kłopot. Mango – bo jego mruczenie ma barwę tego owocu… A liczba cztery ma kolor czerwony. To się stało pewnego dnia, kiedy zmarł mój ukochany dziadek. Litery i liczby zaczęłam widzieć jako kolory”.

Spodziewacie się powieści z domieszką fantasy? Niezwykłej baśni o dziewczynce, która po przeżytej traumie zaczęła postrzegać świat zupełnie inaczej niż dotychczas? Liczycie na niesamowite przygody, spotkania z niezwykłymi postaciami oraz magię, która czai się gdzieś za rogiem? Nic z tego. Mia cierpi na chorobę, która może ułatwić, ale i utrudnić życie. Autentyczną chorobę. Synestezja dotyka niewielkiej grupy osób, jest zjawiskiem czysto zmysłowym i postronnemu człowiekowi może wydawać się efektem działania narkotyków. Naukowcy nadal nie potrafią jednoznacznie wyjaśnić, skąd się bierze. Stawiają jednak tezę, że pojawia się u każdego noworodka uczącego się świata, a z czasem zanika. Tyle że nie u wszystkich.

Wróćmy jednak do książki. Bohaterka dopiero odkrywa, z czym się wiąże jej niezwykła przypadłość. Ma przez to problemy w szkole oraz kompleksy, bo wydaje jej się, że inni mogą uznać ją za wariatkę. Z czasem jednak poznaje innych chorych, stara się zyskać akceptację znajomych. Ot, życie. Ta książka to prosta, przyjemna powieść trochę o dorastaniu, trochę o inności. Nic więcej. Gdyby jeszcze została napisana ciekawym językiem! Niestety, jak w większości powieści dla nastolatków, ten nie zachwyca. Jest prosty, łatwy w czytaniu, jednak pozbawiony ozdobników. Nie ma w tym winy tłumacza – tak po prostu pisze się na zachodzie. Dlatego w przypadku powieści młodzieżowych wolę czytać te napisane po polsku.

Fifi

Mango, nie mów nikomu, Wendy Mass

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.