Nosowska – Degrengolada

Płyta Degrengolada ukazała się w 2023 roku i jest to płyta konsekwentna. Stężenie Nosowskiej w Nosowskiej okazuje się wysokie; fani znajdą tu charakterystyczne, nieoczywiste teksty, często mocno refleksyjne, a także stonowaną elektroniczną muzykę, która tworzy niezwykły nastrój i odwołuje się chwilami do lat 80. Nic nowego, ale bardzo przyjemnie się tego słucha.

Otwierającą Degrengoladę piosenkę Predatoprzywry Nosowska nagrała z synem Mikołajem. To rzecz o natrętnych myślach i zadręczaniu się, trudności w powstrzymaniu niepożądanych rozważań. W kolejnej kompozycji, Sośnie, o wiele więcej jest refleksji związanej ze zdobyciem szczytu. Runo też wydaje się dość pozytywne, zaś Przytomna zachęca do wiary we własne przekonania. W Zimnym – opartej na bębnach opowieści o relacji rodzinnej – do Nosowskiej ponownie dołącza Mikołaj, a także Jakub Józef Orliński.

Do tematu powraca jeszcze Senny Majak, pozostałe utwory – choćby elektropopowy Larum czy Rzekomo – przynoszą dość ponurą ocenę rzeczywistości i pokazują świat pełen kłamstw oraz ugaszczanie się w szambie. I nie chodzi tu o problemy gospodarcze, lecz otaczających nas ludzi. Niby piękny kraj, taki katolicki, a jednak zakłamanie szerzy się ręka w rękę z obłudą. Warto wspomnieć, że bonusem jest tu Maniak w wersji z filmu Rój, wsparty wokalem Natalii Szroeder.

Ósma solowa płyta Nosowskiej niesie ze sobą emocje, które udzielają się słuchającemu. Niekoniecznie są one pozytywne, króluje tu raczej rozczarowanie i jesienna deprecha. W tekstach Degrengolady czai się jednak dojrzałość i troska o odbiorcę. Nie ma za to nietrafionych numerów, co w czasach bylejakości poczytuje za spory sukces.

Joel

Nosowska, Degrengolada

Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.