Folwark zwierzęcy (2025)

Folwark zwierzęcy – ekranizacja głośnej powieści George’a Orwella – to produkcja niezbyt wierna i trochę łopatologiczna. Zmieniły się bowiem czasy, zagrożeniem nie jest komunizm, a prawicowa tyrania kapitalistyczna. I to właśnie o niej film opowiada, zbierając cięgi od części widowni i krytyków.

Punkt wyjścia jest identyczny: zapijaczony właściciel farmy nie dba o zwierzęta, które w końcu się buntują i przejmują interes. Początkowo starają się wspólnie pracować pod kierownictwem wyedukowanej Chrumki i stosować do zaproponowanych przez nią zasad („Wszystkie zwierzęta są równe” itd.). Potem jednak Napoleon zaczyna jątrzyć, marząc o przejęciu władzy. Hejt, kłamstwa, intrygi trafiają na podatny grunt, naiwna społeczność zwierzęca szybko kupuje ową narrację. Zupełnie tak, jak dziś kupuje się kłamstwa z mediów społecznościowych.

Ten Folwark zwierzęcy opowiedziany jest z pozycji Farciarza, młodego, ale inteligentnego prosiaka, który dopiero uczy się świata i próbuje wyrobić sobie perspektywę. Początkowo imponuje mu wiedza i ciepło Chrumki, z czasem jednak łyka narrację Napoleona i przymyka oko na niesprawiedliwości. A tych będzie sporo, bo świnie – skażone konsumpcjonizmem – zaczynają myśleć tylko o zysku. Swoim zysku i wyzysku innych. Stają się typowymi przedstawicielkami klasy próżniaczej, bawiącej się kosztem pracy innych. Ba, robiącej szkodliwe interesy ponad głowami motłochu. Czy czegoś to wszystko nie przypomina?

Jasne, Folwark zwierzęcy Serkisa opowiada tę historię bez jakże przydatnych półcieni, mocno zmieniając oryginał. Serwuje lokalną wersję cybertrucka, imprezownię w chałupie i wyprawę do marketu, wreszcie lądowanie auta w basenie. Zwieńczeniem tego wszystkiego jest budowa wielkiej tamy, która zaszkodzi mieszkańcom farmy, ale przyniesie zyski już bogatym świniom. To wtedy umiera Bokser, jakby przypominając, że biedni sami kręcą bat na siebie. Przyjemna dla oka kreska i dobry dubbing – tak w wersji angielskiej, jak i polskiej – niewątpliwie pomagają w odbiorze. Tyle że nie jest to film dla najmłodszych dzieci.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz animacje
– Znasz oryginał

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na wierną adaptację
– Masz poglądy mocno kapitalistyczne

Michał Zacharzewski

Folwark zwierzęcy, Animal Farm, 2025, reż. Andy Serkis

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.