
Obsesja to jedna z największych niespodzianek 2026 roku. Film powstał za niespełna milion dolarów, a zarobił setki milionów. Oczarował zarówno krytyków, jak i zwykłych widzów, a znanemu do tej pory głównie z YouTube’a reżyserowi zapewnił lata kariery. Przecież Hollywood już mu nie odpuści. Nie ma na to szans.
Film opowiada historię obsesji, jaką Bear (Michael Johnston) ma na punkcie swojej przyjaciółki z dzieciństwa, atrakcyjnej Nikki (Inde Navarrette). Oboje pracują w sklepie z płytami i kumplują się, ale nic ponadto. Ona widzi w nim fajnego chłopaka gotowego wspierać ją w trudnych chwilach, jemu zaś brakuje odwagi, by spróbować to zmienić. Aż pewnego dnia Bear w sklepie z kuriozami znajduje drewienko, które po przełamaniu ma spełnić życzenie. Początkowo planuje podarować je Nikki, ale ostatecznie przełamuje je sam, życząc sobie, by dziewczyna go pokochała. Najmocniej na świecie.
I to dzieje się, ale niekoniecznie tak, jak chciałby Bear. Film z opowieści o miłości z sąsiedztwa zamienia się w psychologiczny horror, mroczny, niepokojący, obrazujący niszczącą siłę obsesji. Duszny klimat zaczyna się udzielać widzowi, który podczas seansu czuje się coraz bardziej niekomfortowo. Bo przecież to miało się udać. Bear i Nikki powinni być razem, szczęśliwi i zakochani. Taki ich los zaproponowałaby nam każda komedia romantyczna…
„Uważaj, czego sobie życzysz, bo może się spełnić”, mówi stare porzekadło i Obsesja świetnie je ilustruje. Pokazuje, że obsesyjna, wręcz chora miłość Nikki staje się dla Beara ciężarem. Nie zapomina przy tym, że to miłość wbrew jej woli; stąd w krótkich chwilach otrzeźwienia bezwolna dziewczyna wydaje się głęboko nieszczęśliwa. Jest przecież jak zombie zmuszona do wielbienia swojego pana i władcy.
Obsesja już należy do największych przebojów roku i potwierdza, że horrory mają swój dobry czas. Film przełamuje też tezę, że dziś sprzedają się tylko kosztowne sequele i obsadzone gwiazdami remake’i. Hollywood ma teraz dowód, że czasy się zmieniają i ludzie szukają w kinach czegoś innego niż kiedyś. Pytanie, czy przyzwyczajeni do liczenia milionów producenci będą potrafili im to zaproponować.
Zobacz, jeśli:
– Lubisz horrory
– Cenisz nowe trendy w kinie
Odpuść sobie, jeśli:
– Nie oczekujesz krwi i flaków
Michał Zacharzewski
Obsesja, Obsession, 2025, reż. Curry Barker, wyst. Michael Johnston, Inde Navarrette, Cooper Tomlinson, Megan Lawless, Andy Richter, Haley Fitzgerald, Darin Toonder, Chloe Breen, Anthony Pavone, Danielle Tia Krett
Ocena: 8/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.