
Pierwszy sezon Squid Game okazał się olbrzymim sukcesem i odcisnął swoje piętno na światowej popkulturze. Drugi ma łatwiej, bo po prostu kontynuuje główne wątki opowieści; zabiera widzów do miejsc, które już znają. Robi to jednak sprawnie i można tylko żałować, że serwuje w finale nieprzyjemny cliffhanger. Na szczęście sezon trzeci jest już dostępny…
Od wydarzeń z części pierwszej minęły trzy lata. Znany już widzom Seong Gi-hun poświęcił ten czas na próby odnalezienia organizatorów gry – chce do nich dotrzeć i zapobiec kolejnym rozgrywkom. Posiadane miliony inwestuje więc w grupę informatorów. Ludzie ci krążą na jego zlecenie po stacjach metra w poszukiwaniu mężczyzny z neseserem. Tego śmiesznego gościa, który kaptuje dłużników do Squid Game. W tym samym czasie policjant Jun-Ho prowadzi własne poszukiwania. Dysponuje kutrem i flotą dronów, za pomocą których próbuje ustalić położenie wyspy, na której toczyły się rozgrywki.
Dwa pierwsze odcinki sezonu stanowią wprowadzenie i przypominają azjatyckie kryminały bądź nawet dramaty obyczajowe. W ich trakcie podglądamy działania bohaterów, kibicujemy ich staraniom, poznajemy wątpliwości i dylematy. Potem zaczynają się kolejne rozgrywki i… robi się jeszcze bardziej emocjonująco. Pojawiają się stare i nowe zabawy, a uczestnicy gry znów muszą walczyć o życie. Zwroty akcji działają, dialogi skutecznie budują napięcie, a sceny masakr wciąż robią olbrzymie wrażenie.
Twórcy Squid Game nie wymyślają koła na nowo – sięgają po te same chwyty co poprzednio. A zatem pokazują nowych, ciekawych bohaterów, angażują widzów w ich losy i później każą drżeć o ich życie. Jednocześnie pozwalają uczestnikom Squid Game co rundę wybierać, czy chcą się bawić dalej. Nietrudno się domyśleć, że dla „skończonych na zewnątrz” dłużników możliwość zarobku jest naprawdę ważna. Antykapitalistyczna wymowa serialu jest czytelna i dobrze obudowana. Współczujemy wielu bohaterom.
Na szczególną uwagę zasługują ciekawe pomysły na nowe zabawy, dobra gra aktorska oraz próby podjęcia tematów społecznych – desperacji, chciwości i moralności. Mimo pewnych nielogiczności opowieść wciąga, a przede wszystkim trzyma w napięciu. Cieszy to, że twórcy się nie patyczkują: dają umrzeć lubianym postaciom, pokazują niesprawiedliwości, wywołują emocje. A czy nie o emocje w kinie chodzi?
Zobacz, jeśli:
– Podobał ci się sezon pierwszy
– Nie lubisz klasycznego kapitalizmu
– Chcesz być na czasie z popkulturą
Odpuść sobie, jeśli:
– Unikasz brutalności
Michał Zacharzewski
Squid Game, 2024, wyst. Jung-jae Lee, Ha-joon Wi, Suk-ho Jun, Si-wan Yim, Sung-hoon Park, Jin-wook Lee, Byung-hun Lee, Aaron Yamawaki, Dal-su Oh, Seo-hwan Lee, Dong-geun Yang, Ae-shim Kang, Greg Chun, Eugene Young, Ji-an Won
Ocena: 8/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.