Spowiedź Abysalu – Feranos

W Spowiedzi Abysalu autor ukrywający się pod pseudonimem Feranos snuje nam kolejną mroczną opowieść. Łączy w niej elementy fantasy z brutalnym horrorem spod znaku Piły. Opowiedziana przez niego historia okazuje się ciekawa, a i przedstawiony świat ma swój upiorny urok.

Gort jest narratorem, ale i katem. Specjalizuje się w przesłuchaniach. Potrafi okrutnymi torturami, zarówno psychicznymi, jak i fizycznymi, wydobyć zeznanie. I to z każdego, winnego czy niewinnego. W sumie nie ma to dla niego większego znaczenia, bo skoro ktoś trafia do jego izby, to znaczy, że musiał czymś zawinić. Cała reszta sprowadza się do wyciągnięcia z przesłuchiwanego wszystkich ważnych faktów, wszystkich miejsc i nazwisk. Bo praca dla Gorta to prawdziwa pasja. Jest w niej dobry i wierzy, że za jej pomocą naprawia świat.

Ten świat, Królestwo Xynthial, to świat wielu ras oraz potężnej magii. Przyjdzie nam je poznać lepiej podczas lektury, zagłębić się w niektóre tradycje i zwyczaje, a także zaprzyjaźnić z Gortem. Przyjrzymy się mu podczas pracy, ale też i po niej – w czasie wolnym, kiedy spotyka się z przyjaciółmi, nawiązuje nowe znajomości, pali i pije na umór. A także uczy się życia, w czym pomoże mu pewna atrakcyjna półelfka oraz młody lord.

Spowiedź Abysalu nie jest powieścią z akcją pędzącą na złamanie karku ani też złożoną historią ozdobioną interesującą zagadką. Fabuła jest tu prosta, tempo niezbyt szybkie, dialogi zaś okraszone licznymi wulgaryzmami. Na pierwszy plan wybijają się tortury, ale towarzyszy im miłość i polityka. Bo przecież takie jest życie. Wolne, wulgarne, pozornie nieskomplikowane. Dopiero gdzieś między wierszami można wyczarować sobie coś więcej.

Joel

Spowiedź Abysalu
Autor: Feranos
Wydawnictwo Mgławica Sów

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.