28 lat później

Różnych się opinii nasłuchałem o 28 lat później. Jedni twierdzą, że to nieudany horror, który nie umywa się do słynnej pierwszej części. Inni upierają się, że to najlepsza odsłona cyklu i udany, głęboki obraz zrealizowany przez artystę-wizjonera. Mnie też się podobał, przyznaję, choć nie zaryzykowałbym tezy, że to dzieło wybitne.

Poprzednia część, 28 tygodni później, zapowiadała przeniesienie się wirusa do Europy. Nie wyszło. Ani twórcom, którzy wtedy nie dostali pieniędzy na kontynuację, ani też wirusowi, który został skutecznie powstrzymany. Punkt wyjścia filmu 28 lat później nie jest więc szczególnie zaskakujący. Wielka Brytania otoczona jest kordonem sanitarnym. Zarażeni wciąż po niej grasują, mordując kogo popadnie, a nieliczni ocalali kryją się w szczelnie zabarykadowanych osadach…

Takich jak połączona z lądem groblą niewielka wysepka Lindisfarne, w której rozpoczyna akcja filmu. Mieszka tu dwunastoletni Spike (Alfie Williams) z podupadającą na zdrowiu, tracącą kontakt z rzeczywistości matką (Jodie ComerMotocykliści), wreszcie ojcem (Aaron Taylor-JohnsonNosferatu), jednym z nielicznych, którzy od czasu do czasu opuszczają wyspę i przywożą z lądu cenne fanty. To niebezpieczna robota, ale na nową wyprawę mężczyzna chce wziąć wreszcie swojego syna..

Niewątpliwie 28 lat później jest horrorem, leje się w nim krew, a zarażeni potrafią przestraszyć. Ale jest też opowieścią o rodzinie, odpowiedzialności, także nadziei. Nakręcony w sporej części iPhone’ami, ma brudną, ziarnistą fakturę i przygaszoną paletę kolorów. W pierwszej części zaskakuje też scenami ze starych filmów historycznych, zręcznie wplecionymi w sceny walk. I w ten sposób bardzo skutecznie buduje klimat. Pomaga w tym doskonała charakteryzacja i bardzo dobre aktorstwo. Pojawiający się w roli drugoplanowej Ralph Fiennes na długo zapada w pamięć.

28 lat później ma tę zaletę, że nie ogranicza się do straszenia. W interesujący sposób pokazuje świat po apokalipsie, w którym nie ma komórek, konsol i internetów. Przypomina on trochę ten ze niedocenionej Strefy. Jednak film Boyle’a próbuje również opowiedzieć o kondycji społeczeństwa, o więzach rodzinnych, o pamięci. I właśnie dlatego zostanie zapamiętany.

Zobacz, jeśli:
– Podobały ci się poprzednie odsłony cyklu
– Nie oczekujesz tylko krwi i flaków

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz horrorów
– Nie wiesz, czemu nakręcili 28 lat później 23 lata później

Michał Zacharzewski

28 lat później, 28 Years Later, 2025, reż. Danny Boyle, wyst. Alfie Williams, Jodie Comer, Aaron Taylor-Johnson, Ralph Fiennes, Jack O’Connell, Emma Laird, Erin Kellyman, Edvin Ryding, Robert Rhodes, Connor Newall, Sam Locke, Maura Bird, Ghazi Al Ruffai, Rocco Haynes, Celi Crossland, Haley Flaherty, Harriet Taylor, Hannah Allan-Robertson, Annabelle Graham, Theadora Rawlings, Kim Allan, Sandy Batchelor, Christopher Fulford, Stella Gonet, Geoffrey Austin Newland

Ocena: 7/10

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.