
Formalnie Atlantyda: Powrót Milo to kontynuacja animacji Atlantyda: Zaginiony ląd, co prawda zrealizowana z myślą o płytach DVD, ale zawsze kontynuacja. W praktyce to odrzuty z nienakręconego serialu, połączone wątłą fabułką tak, że szwy widać na kilometr.
Oczywiście miało być inaczej. Wytwórnia Disneya myślała o filmie kinowym zatytułowanym Shards of Chaos i nawet rozpoczęła prace nad scenariuszem, skierowała też do produkcji animowany serial telewizyjny Team Atlantis. Potem jednak pojawiły się wyniki finansowe kinowej Atlantydy i to właśnie one – a raczej brak zainteresowania ze strony widzów – uśmierciły oba projekty. Kiedy Atlantydę: Zaginiony ląd widzowie pokochali, a stało się to dopiero po premierze telewizyjnej, było już za późno na ich uratowanie.
Do momentu skasowania serialu udało się zrealizować trzy „pokazowe” odcinki. Przejrzano je, przemontowano i okraszono prologiem – tak właśnie powstała Atlantyda: Powrót Milo. Wynika z niej, że królowa Kida, obecnie żona Milo, zdołała przywrócić podwodne miasto do świetności. Wciąż jednak zamartwiała się, że wynalazki ojca istnieją gdzieś poza jej światem i tam dręczą ludzi. Kiedy więc dotarły do niej informacje o krakenie zatapiającym statki gdzieś w Norwegii, postanowiła zbadać sprawę bliżej.
Sprawa krakena jest pierwszą z trzech historii opowiedzianych w Atlantyda: Powrót Milo, po niej bohaterowie wyruszają na pustynię Arizony, gdzie grasują widmowe wilki, wreszcie na północ Europy, gdzie jakiś szaleniec szykuje się do Ragnaroku i ożywił lodowego giganta. Wszystkie te trzy historie przypominają trochę epizody Scooby-Doo – pojawiają się przestępcy, których bohaterowie muszą zdemaskować – tyle że wzbogacone zostały o elementy nadprzyrodzone. Kreskę oferują telewizyjną, humor raczej standardowy, do tego znanych z kina bohaterów.
Niektórym to wystarczy. Zwłaszcza dzieciom. Starsi widzowie szybko dostrzegą sztampę i owe szwy. Atlantyda: Powrót Milo to tak naprawdę trzyodcinkowy serial telewizyjny serwowany w postaci filmu. Zachwytów nad nim nie rozumiem.
Zobacz, jeśli:
– Szukasz filmu dla dzieci
– Jesteś fanem oryginalnego filmu
– Lubisz telewizyjne seriale animowane
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na efektowną, kinową animację
Michał Zacharzewski
Atlantyda: Powrót Milo, Atlantis: Milo’s Return, 2003, reż. Tad Stones, Toby Shelton
Ocena: 4,5/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.