Architekci marzeń – Karolina Młynarczyk

Karolina Młynarczyk jest architektką. W sumie więc nie można się dziwić, że jej debiutancka powieść obyczajowa zatytułowana jest Architekci marzeń i toczy się w środowisku architektów. Ich życie krąży wokół pracy, a w biurze projektowym, w którym zatrudnieni są bohaterowie, toczy się kilka wątków. Na szczęście nie jest to żadna wada; nie ma tu słownictwa zawodowego ani problemów, które nie byłyby zrozumiałe dla takich nieogarniętych architektonicznie szaraczków jak ja.

Bohaterów jest co najmniej kilku. Choćby Ryszard, szef biura, który chciał być muzykiem, ale ojciec, znany architekt, zmusił go do pracy w swoim zawodzie. Ryszard nie ma za grosz talentu i tylko irytuje się codziennym tyraniem. Życiu prywatnym też mu się nie układa, a jego znudzona małżonka pewnie szuka już sobie kogoś innego. W biurze pracuje dwóch zdolnych gości, Tymek i Wiktor. To oni ciągną firmę do przodu i tworzą najlepsze projekty, choć Ryszard zdecydowanie ich nie docenia. Stąd obaj myślą, by zrobić coś na boku. Poczet bohaterów uzupełnia Majolika, narzeczona Tymka i przyjaciółka Wiktora, absolwentka ASP, która prowadzi kawiarnię artystyczną…

Każde z nich ma wady i zalety, każdy też ma swoje marzenia, które w pewnym momencie dadzą o sobie znać. Architekci marzeń są powieścią obyczajową o dość lekkiej tonacji, co oznacza, że będą dziać się tu zwykłe, ludzkie rzeczy. Przyjaźnie będą się psuć, zostaną podłożone świnie, dojdzie nawet do zdrady, kłótni i rozstania. Pojawią się też kompromisy i trudne decyzje, jednym słowem normalne życie pokazane z lekkim przymrużeniem oka. Trochę takie książkowe, bez prozy chodzenia na zakupy czy strzykania w kręgosłupie, ale ze spotkaniami przy kawie czy nieprzychylnymi urzędami, które wszystko komplikują.

W Architektach marzeń odpowiadało mi wyważenie proporcji. To była lekka, przyjemna książka, ale na pewno nie banalna obyczajówka o wyssanych z palca, nierealistycznych wątkach. Nie była to też głupawa powieść komediowa, których trochę teraz wychodzi i większość kompletnie nie śmieszy. Z drugiej strony nie ma tu problemów, które czytelnika by zdołowały. Lektura miała zapewne sprawiać przyjemność, unikać brutalności thrillerów i kryminałów, banalności romansów i oderwania od rzeczywistości znanego z powieści science-fiction.

Joel

Architekci marzeń
Autorka: Karolina Młynarczyk
Wydawnictwo Replika

Polub nas na Facebooku i Twitterze.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.