Toy Story

To bardzo ważny film w historii kina, pełnometrażowy debiut znanej i cenionej do dziś wytwórni Pixar, a zarazem popis nowej technologii, która z czasem zdominowała branżę. Co prawda niektórzy zarzucają Toy Story, że zamordowało tradycyjną animację, zastępując ją tę komputerową, ale powiedzmy sobie szczerze – zamordowaliśmy ją my, naszymi wyborami w kinowych kasach.

W Toy Story przenosimy się do pokoju Andy’ego, wychowywanego przez samotną matkę chłopca, który ma mnóstwo zabawek i uwielbia się nimi bawić. Nie wie tylko, że gdy opuszcza pomieszczenie, zabawki ożywają i prowadzą normalne życie. Rozmawiają, zakochują się, kłócą, wspierają. Ulubieńcem Andy’ego jest kowboj imieniem Chudy, nieformalny przywódca całej ekipy. Pewnego dnia pojawia się jednak Buzz Astral, plastikowy kosmonauta z popularnego filmu pod tym samym tytułem. Przebojowy, pewny siebie, dość beztroski facet, który momentalnie odsuwa Chudego w cień…

Toy Story oczarował widzów nową technologią. W odróżnieniu od klasycznych, ręcznie rysowanych filmów, okazał się filmem niezwykle realistycznym. Postacie sprawiały wrażenie trójwymiarowych, poruszały się płynnie i dynamicznie, a nieliczne sceny „zewnętrzne” zaskoczyły widzów fotorealizmem. Obraz debiutanta Johna Lassetera pachniał nowoczesnością i pokazywał, jak kino może wyglądać już za parę lat. I kino tak wygląda. Komputery przejęły władzę w świecie animacji, gdyż pozwalają w sposób tańszy osiągnąć lepszy efekt. A że niektórym widzom brakuje klasycznych kreskówek? Cóż…

Warto jednak zaznaczyć, że Toy Story nie było tylko popisem nowej technologii. To również był (i jest) naprawdę dobry film. Pomysłowy, poruszający, zabawny, po pixarowskiemu nostalgiczny, no i z pewnością nie tak banalny jak większość produkcji animowanych trafiających do kin. Po seansie miliony dzieci wracały do domów, by odgrzebać stare, zapomniane zabawki. I to było cudowne. Chciałoby się, by wszystkie produkcje miały taką siłę oddziaływania…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz animacje
– Kochasz historię kina
– Masz sentyment do starych zabawek

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie cierpisz animacji komputerowych

Michał Zacharzewski

Toy Story, 1995, reż. John Lasseter

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.