Carrie (1976)

Carrie należy do najbardziej znanych horrorów z lat 70., a także nielicznych udanych ekranizacji dzieł Stephena Kinga. Reżyserowi Brianowi de Palmie udało się uchwycić duszną atmosferę oryginału, a spory udział w tym miała świetna Sissy Spacek.

Szesnastoletnia Carrie (Sissy Spacek Ring 2) uchodzi za dziwadło. Wychowywana przez apodyktyczną i bardzo religijną matkę (Piper Laurie), nie potrafi odnaleźć się wśród swoich rówieśników. Niewiele wie o ich świecie. Kiedy w szkole dostaje pierwszej miesiączki, wpada w panikę i w efekcie staje się pośmiewiskiem. Jej nauczycielka, panna Collins (Betty Buckley), postanawia ukarać jej ciemiężycieli. W ten sposób tylko podkręca konflikt…

Głośna scena pod prysznicem okazała się niezwykle ważna nie tylko dla Carrie, ale i dla Stephena Kinga. Na początku lat 70. pracował w szkole i znalazł w łazience pojemnik z zużytymi podpaskami. Wyobraził sobie wówczas dziewczynę, która musi się zmierzyć z pierwszą miesiączką w liceum i tym samym naraża się na szydercze komentarze kolegów i koleżanek. Podobno wstrząsnęło to nim do tego stopnia, że postanowił to opisać. Wkrótce miał już gotowy pomysł na swoją pierwszą książkę – Carrie właśnie.

A ponieważ Carrie to nie dramat obyczajowy, a rasowy horror, dziewczyna z czasem odkrywa moce, które pozwalają jej bronić się przed ciemiężycielami. Tu Kinga zainspirował artykuł poświęcony telekinezie, który znalazł w magazynie Life. Ponoć Brian De Palma też był tym pomysłem zachwycony. Zaraz po przeczytaniu książki zmusił swojego agenta, by kupił prawa do jej ekranizacji. Kosztowały go 2,5 tysiąca dolarów. Sumę, która dziś śmieszy, ale wówczas wydawała się pisarzowi atrakcyjna.

Kręcąc film, Brian De Palma pamiętał przede wszystkim, że opowiada historię bardzo realną. Taką, w której wielu młodych ludzi może odnaleźć strzępki swoich doświadczeń. Postawił też na niezbyt popularną, komiksową metodę dzielenia obrazu w celu przyspieszenia narracji. Z czasem zrobił z niej swój znak rozpoznawczy, podobnie jak i z długich ujęć, za pomocą których budował napięcie. A że trafił z obsadą (Sissy Spacek i Piper Laurie są świetne!) i wybrał właściwego kompozytora, bez trudu oczarował publiczność. Pomógł w zdobyciu sławy Kingowi, a sobie zapewnił miejsce w historii kina.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz horrory
– Też masz kilkanaście lat

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz widoku krwi

Michał Zacharzewski

Carrie, 1976, reż. Brian De Palma, wyst. Sissy Spacek, Piper Laurie, Amy Irving, William Katt, Betty Buckley, Nancy Allen, John Travolta, P.J. Soles, Priscilla Pointer, Sydney Lassick, Michael Talbott, Doug Cox, Noelle North

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.