Kapitan Ameryka

Kapitan Ameryka był jedną z ważniejszych postaci trzech pierwszych faz MCU. Na ekrany trafił jednak wcześniej, bo w 1990 roku. Film w reżyserii króla tandety, Alberta Pyuna, nie zdobył jednak większej popularności. Jego premierę kinową wielokrotnie przekładano, ostatecznie w większości krajów zdecydowano się na dystrybucję wyłącznie na kasetach video.

W 1936 roku we Włoszech wybitnie uzdolniony muzycznie Tadzio zostaje uprowadzony z domu przez nazistów pracujących nad serią superżołnierzy. W wyniku okrutnego eksperymentu zamienia się w niezwykle silnego i bezwzględnego mordercę zwanego Czerwoną Czaszką (Ronny Cox). Kilka lat później podobny eksperyment zostaje przeprowadzony w USA, tym razem jednak na ochotniku. Steve Rogers (Matt Salinger) zyskuje niezwykłą szybkość i wydaje się nieśmiertelny. Ratuje też Stany Zjednoczone przed potężną bombą, po czym przepada gdzieś bez wieści wśród śniegów Alaski.

Mija kilkadziesiąt lat i światu zaczyna zagrażać tajna organizacja kierowana przez Czerwoną Czaszkę. Mówi się, że to ona odpowiadała za śmierć JFK, Elvisa Presleya czy Martina Luthera Kinga. Zupełnie przez przypadek w tym samym czasie grupka glacjologów odkrywa na północy kraju zatopione w lodzie ciało mężczyzny w dziwacznym kostiumie. I mężczyzna ten po wydobyciu go na zewnątrz odżywa i oświadcza, że musi wracać do domu…

Film jest tandetny. Kiczowaty i głupi. Przede wszystkim wygląda, jakby zabrała się za niego grupka cosplayerów o niewielkich zdolnościach aktorskich. Bójki przypominają szamotaniny w barze, strzelaniny rażą oldschoolem, kostiumy nie zachwycają, podobnie jak i efekty specjalne. Wreszcie być może zamierzenie nieporadne sceny obyczajowe śmieszą, zamiast budzić emocje. Pomysł, by Kapitan Ameryka udawał chorobę lokomocyjną, aby pozbyć się niechcianego towarzysza podróży, jest co najmniej absurdalny.

Jeśli już oglądać, to z ciekawości. Dla porównania. Żaden inny argument nie jest dostatecznie mocny.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tandetne kino z lat 90.
– Kochasz Kapitana Amerykę w każdej postaci

Odpuść sobie, jeśli:
– Myślisz, że to część MCU

Michał Zacharzewski

Kapitan Ameryka, Captain America, Bloodmatch, 1990, reż. Albert Pyun, wyst. Matt Salinger, Ronny Cox, Ned Beatty, Darren McGavin, Michael Nouri, Scott Paulin, Melinda Dillon, Bill Mumy, Francesca Neri, Carla Cassola, Wayde Preston

Ocena: 3,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Kapitan Ameryka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.