Korpoludki

Na papierze pomysł jest świetny: opowiedzieć o stosunkach panujących w korporacjach w konwencji komedii pożenionej z horrorem. Podejrzewam nawet, że inaczej opowiedzieć o nich się nie da. Korporacja to komedia i horror w proporcjach zależnych od zajmowanego stanowiska. Wielka szkoda więc, że twórcom Korpoludków nie bardzo się to udało…

W filmie poznajemy pracowników Incredible Edibles, niewielkiej amerykańskiej firmy produkującej jadalne sztućce. Na jej czele stoi przebojowa Lucy (Demi MooreAniołki Charliego 2), wymagająca motywatorka i zdolna manipulatorka. Właśnie ufundowała swoim pracownikom wyjazd integracyjny do Nowego Meksyku. Ludzie mają zżyć się ze sobą i zmobilizować do lepszej pracy. Zadba o to Brandon (Ed HelmsKac Vegas), lokalny kaowiec i specjalista od tak zwanych atrakcji.

Początkowo Korpoludki pachną kultowym Biurem. Nie tylko za sprawą Helmsa, ale i samych bohaterów. Lucy niczym Michael pozuje na specjalistkę od wszystkiego i za wszelką cenę chce być lubiana. W ekipie ma podlizuchów, płaczków, łamagi, także paru realistów, którzy wiedzą, że to wszystko blaga. Wrażenie to pogłębia pierwsze ćwiczenie, przepychanie wielkiego głazu, które kończy się wielką porażką. Absurdalny humor śmieszy, gdyż niekiedy jest – tak jak w Biurze – hardcore’owy.

Niestety, po piętnastu minutach bohaterowie trafiają do podziemnej jaskini i na skutek trzęsienia ziemi zostają odcięci od świata. A twórcom zwyczajnie zaczyna brakować pomysłu na ciekawą i oryginalną opowieść. Głupawe gadki o tym, kto z kim spał, kto co wymyślił i kto zostanie nowym wiceprezesem, nie bardzo bawią. Podobnie jak ciągnące się zdecydowanie zbyt długo dywagacje, czy można zjeść zmarłego kolegę. Kiedy na dodatek gasną światła i zmuszeni jesteśmy oglądać ciemności, zaczynamy marzyć o szybkim końcu tej opowieści…

Korpoludkom brakuje naprawdę dobrych żartów i choćby odrobiny szaleństwa. Nie jest to bowiem ani cięta satyra na korpożycie (bo nie wychodzi poza oczywiste obserwacje), ani też trafiona parodia horroru. Za letnie to wszystko i za mało hardcore’owe. Tu nawet kanibalizm jest ugrzeczniony i jakiś taki… nijaki. Jakby przypraw zabrakło! Pieprzu, jalapeno, ognia! Twórcy Biura zrobiliby to lepiej, bez dwóch zdań.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz komediohorrory
– Kochasz jaskinie
– Też organizujesz wyjazdy firmowe

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na dobrą komedię
– Liczysz na dobry horror

Michał Zacharzewski

Korpoludki, Corporate Animals, 2019, reż. Patrick Brice, wyst. Demi Moore, Ed Helms, Jessica Williams, Karan Soni, Isiah Whitlock Jr., Martha Kelly, Dan Bakkedahl, Calum Worthy, Jennifer Kim, Nasim Pedrad, Frank Bond, Wendy Meredith

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

3 uwagi do wpisu “Korpoludki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.