Firefly Lane S01 (serial)

Komedie, kryminały, produkcje science-fiction. Po te gatunki Netflix sięga najczęściej, ale musi też mieć w ofercie seriale dla widzów szukających nieco innych wrażeń. Stąd Firefly Lane, adaptacja powieści obyczajowej autorstwa Kristin Hannah. Produkcja łącząca elementy współczesnej soap opery z komedią i sentymentalna wyprawą w lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte.

Dekad jest tyle, bo i opowiedziana w dziesięciu odcinkach historia jest mocno poszatkowana i rozgrywa się jednocześnie w trzech planach czasowych. W latach siedemdziesiątych nastoletnia Tully (Ali Skovbye) przeprowadza się wraz ze swoją matką, alkoholiczką i narkomanką Cloud, na tytułową Firefly Lane. Niemal od razu zaprzyjaźnia się z mieszkającą naprzeciwko Kate (Roan Curtis), spokojną kujonicą w potężnych okularach. Razem muszą mierzyć się z tym, co przyniesie los, szkołą, rodzicami, pierwszymi miłościami.

W latach osiemdziesiątych obie kończą studia i zatrudniają się w lokalnej stacji telewizyjnej. To tam Kate (Sarah Chalke) poznaje przystojnego producenta Johnny’ego (Ben Lawson) i zadurza się w nim, zaś Tully (Katherine Heigl) robi wszystko, żeby się przebić i zostać gwiazdą. Współcześnie – gdzieś w XXI wieku – jest już sławna, zgorzkniała i bardzo samotna. Kate natomiast wychowuje córkę i nieśmiało myśli o rozwodzie z Johnnym, który chce wrócić do prawdziwego dziennikarstwa i ma dość siedzenia w domu.

Historia bazuje na różnicy charakterów. Tully jest do przesady beztroska i przebojowa, Kate zahukana i nieśmiała. Pierwsza tym samym bez przerwy pakuje się w jakieś kłopoty, z których wyciąga ją ta druga. Ta druga zaś wymaga pokierowania, skierowania we właściwą stronę, co gwarantuje jej ta pierwsza. Wydarzenia, których jesteśmy świadkami, są zaś naciągane i soap-operowe. Chwilami można odnieść wrażenie, że w scenariuszu maczał palce autor Mody na sukces. Na szczęście tym razem puszczał do widzów oczko.

Ciekawostką są pojawiające się na końcu każdego odcinka cliffhangery. To dość oryginalny pomysł, nie bardzo pasujący do streamingu. Jakby tego było mało, niektóre z nich zostają wyjaśnione dopiero po kilku odcinkach albo w ogóle nie zostają wyjaśnione w pierwszym sezonie serialu. Na szczęście to jedno z niewielu irytujących rozwiązań Firefly Lane (choć w sumie bohaterki też potrafią być irytujące – taki już ich urok).

Oglądalność produkcji zaspokoiła oczekiwania Netfliksa. Powstanie więc i drugi sezon. Fajnie, bo pomimo pewnej sztuczności tej opowieści Tully i Kate dają się lubić. To całkiem sympatyczne wariatki, a seriale o wariatkach zawsze miło się ogląda.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz zakręcone seriale obyczajowo-komediowe
– Bywasz widzem sentymentalnym

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz realistycznej, nieprzerysowanej historii

Michał Zacharzewski

Firefly Lane, 2021, tw. Maggie Friedman, wyst. Katherine Heigl, Sarah Chalke, Ben Lawson, Beau Garrett, Roan Curtis, Ali Skovbye, Yael Yurman, Jon-Michael Ecker, Paul McGillion, Chelah Horsdal, Brendan Taylor, Quinn Lord, Synto D. Misati, Jenna Rosenow, Brandon Jay McLaren, Kirsten Robek

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.