Pandemic Legacy: Sezon 0

Mamy pandemię. Ale nie my pierwsi. Wcześniej pojawiała się już wiele razy, ale za każdym razem udało się jej uniknąć dzięki ciężkiej pracy agentów. O tym właśnie opowiada wciągająca i nietypowa planszówka Pandemic Legacy: Sezon 0. Czemu wciągająca i nietypowa? Bo duża i droga, a do tego… jednorazowa.

Gra oferuje jedną tylko kampanię, która przenosi graczy do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wciąż trwa Zimna Wojna, Związek Radziecki rywalizuje ze Stanami Zjednoczonymi. Tworzy walizkowe bomby atomowe, koty-podsłuchy, agentów-śpiochem budzonych przez hipnotyzera telefonem. Najnowszym pomysłem jest tajemniczy wirus, który ma zagrozić stabilności gospodarczej zachodu i wstrząsnąć układem politycznym świata.

A my, gracze, mamy do tego nie dopuścić. Jako lekarze zwerbowani przez amerykańskie służby spędzimy dwanaście fikcyjnych miesięcy na powstrzymanie pandemii. Scenariusz każdego z owych miesięcy został starannie przez twórców rozpisany i obfituje w wydarzenia o rosnącym poziomie trudności. Innymi słowy gra zaczyna się delikatnie, wprowadza w klimat, przedstawia zasady, a potem stawia coraz większe wymagania współpracującym ze sobą graczom. Niekiedy zaskakuje, innym razem szokuje, czasami nawet trzyma w napięciu jak dobrze napisana książka.

Sama rozrywka jest już bardziej schematyczna, jest plansza-mapa, są karty do zagrywania, dzieją się rozmaite incydenty. Pojawiają się mechanizmy, które trzeba rozpracować. Jednak po ukończeniu zabawy – co zajmuje ponoć 50 godzin – ponowna zabawa nie ma większego sensu. Byłaby rozrywaniem tego samego scenariusza. Pandemic Legacy: Sezon 0 można wówczas sprzedać, jeśli traktowało się ją z szacunkiem, można też sięgnąć po dziesiątki amatorskich scenariuszy przygotowanych przez raczy z całego świata. Niektóre są naprawdę dobre. I dlatego właśnie seria Pandemic uchodzi za kultową. Taką luksusową limuzynę wśród samych syrenek.

Joel

Pandemic Legacy: Sezon 0, wyd. Rebel.pl

Polub nas na Facebooku i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.