Melvins – Houdini

Melvins nie jest w Polsce zbyt dobrze znany, tymczasem to band, który ma już czterdzieści lat na karku. Powstał w 1983 roku i należał do pionierów grunge. Wydał łącznie 25 albumów, a piąty z nich, Houdini z 1993, należy do najbardziej udanych.

Zespół trafił wówczas do wytwórni Atlantic Records, której szefowi polecał go sam Kurt Cobain. Wytwórnia dała kapeli pełną swobodę działania. Zapewniła kasę na nagrania oraz kontrakt na trzy krążki. To właśnie z tym kontraktem wiąże się tytuł albumu – Houdini. Muzycy byli ponoć przekonani, że po nagraniu pierwszej z nich kontrakt zostanie rozwiązany i Melvins znikną z katalogu wytwórni jak ów słynny węgiersko-amerykański iluzjonista.

Album zaczyna się agresywnym Hooch, utworem z ciężkim, brudnym riffem, który świetnie pokazuje klimat płyty. Zaraz potem pojawia się równie udany Night Goat; jeden z większych przebojów zespołu, w którym też na pierwszy plan wysuwa się nisko grająca gitara. Potem jest jeszcze Lizzy i cover zespołu Kiss zatytułowany Going Blind. Spośród pozostałych nagrań uwagę zwracają dynamiczny Honey Bucket, budujący napięcie Hag Me i mroczna Joan of Arc. Do tego Sky Pup nagrany z udziałem Cobaina. Całość zamyka instrumentalny Copache, na którym Cobain robi za perkusistę.

Album Houdini trafił do kilku zestawień najważniejszych krążków lat 90 czy chociażby najlepszych płyt grunge’owych. Pitchfork uznał też piosenkę Hooch za jeden z utworów dekady. I chociażby dlatego warto ją poznać, zwłaszcza jeśli lubi się lata 90. i tworzonego wówczas rocka. To jedna z tych płyt, które pozwalają lepiej zrozumieć, skąd wziął się cięższy odcień rocka lat 90.

Joel

Melvins, Houdini

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.