Austeria

Pierwszy dzień wojny światowej, zabór austriacki. Do położonej przy drodze do niewielkiego galicyjskiego miasteczka karczmy, tytułowej Austerii, ściągają pierwsi uciekinierzy. Niektórzy tylko się przy niej zatrzymują i pędzą dalej, inni szukają w niej schronienia przed grasującymi w okolicy Kozakami. Prowadzący gospodę Żyd Tag (Franciszek PieczkaJasminum, Przyjaciele wesołego diabła) przyjmuje wszystkich. Węgierskiego huzara, cadyka z Żydaczewa wraz z grupą chasydów, wreszcie Buma niosącego ciało zamordowanej ukochanej…

Pochodząca z 1982 roku Austeria w reżyserii Jerzego Kawalerowicza to niezwykła podróż w przeszłość, do Polski, której wtedy jeszcze nie było, a dziś już nie ma. Polski żydowskiej i dzięki temu niezwykle malowniczej, różnorodnej, egzotycznej. Nie wszystkim się ten pomysł podobał. Film miał powstać jeszcze w latach sześćdziesiątych, Kawalerowicz złożył w komitecie pierwszy szkic scenariusza (napisanego wspólnie z Tadeuszem Konwickim i Julianem Stryjkowskim) tuż przed wybuchem wojny sześciodniowej. Polska opowiedziała się w niej po stronie arabskiej, stąd nie zdecydowano się na realizację Austerii. Potem, po roku 1968, nie mogło być o tym mowy – aż do odwilży z początku lat osiemdziesiątych.

Kawalerowicz nigdy nie ukrywał, że Austeria miała być odpowiedzią na rosnący wśród Polaków antysemityzm. Że miała przypominać im o czasach, kiedy Żydzi żyli wśród nas, na tej samej ziemi, mieli swoją kulturę i zwyczaje, pragnienia i marzenia. Nie bez powodów zderzył w obrazie Żydów głęboko wierzących z tymi mocno już zlaicyzowanymi, lecz zachowującymi specyficzną mądrość narodu. Ich przedstawicielem jest Tag, jedna z najwyżej cenionych kreacji Franciszka Pieczki.

Austeria zapada w pamięć właśnie dzięki barwności żydowskiej kultury, dzięki pieśniom chasydów i nie zawsze jasnym dziś obyczajom. Wrażenie robi też końcowa, alegoryczna scena, stanowiąca zapowiedź nadchodzącego holocaustu. Nie wszystkim się ona spodobała. Zarzucano jej zbytnią dosłowność, wręcz melodramatyczność. Dziś jednak film Kawalerowicza pozostaje jakże rzadkim w naszej kinematografii obrazem czasów, których już nikt pamięta. Jego ostatni żyjący świadkowie zmarli w minionej dekadzie…

Zobacz, jeśli:
– Ciekawi cię, co Martin Scorsese uznał za arcydzieło
– Tęsknisz za obrazami dawnej, wielokulturowej Polski

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie oglądasz polskich filmów

Michał Zacharzewski

Austeria, 1982, reż. Jerzy Kawalerowicz, wyst. Franciszek Pieczka, Jan Szurmiej, Szymon Szurmiej, Ewa Domańska, Wojciech Standełło, Gołda Tencer, Marek Wilk, Wojciech Pszoniak, Liliana Głąbczyńska, Leszek Kubanek, Edward Żentara, Zofia Saretok, Feliks Szajnert

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.