Indie z miłością i śmiechem: Przewodnik subiektywny

To nietypowa książka i na pewno nie przewodnik. Nie znajdziecie tutaj listy zabytków, które koniecznie trzeba zobaczyć. Nie ma też spisu przyzwoitych hoteli, adresów restauracji serwujących najlepsze mango lassi czy ciekawostek dotyczących historii, polityki czy społeczeństwa. Piotr Bielski, rodzimy jogin śmiechu, napisał reportaż podróżniczy dla ludzi, którzy nie są typowymi turystami. Sam najchętniej odwiedzał sanktuaria, aśramy i ośrodki prowadzone przez rozmaitych guru. W książce Indie z miłością i śmiechem: Przewodnik subiektywny poświęca im sporo miejsca.

Przewodniki z reguły pisane są w sposób uporządkowany. Piotr poszedł tymczasem na żywioł. Podróżował bez żadnego planu. Był w Bombaju i Kalkucie, w Andamanie, przebył drogę od Rishikeshu na północy po Kanyakumari na południu. Poznawał ludzi, zarówno miejscowych jak i przyjezdnych, obserwował zwyczaje, chłonął miejscową kulturę. Stołował się tam, gdzie stołują się miejscowi, i często też starał się żyć jak oni. Zamiast samolotu wybierał pociąg sypialny, zamiast samochodu rikszę Pijał czaj opalany krowim łajnem, walczył z małpami, unikał gór śmieci, urządzał zajęcia z jogi śmiechu.

Turysta przede wszystkim poczuje w tej książce klimat Indii. Wielobarwny tłum na ulicach, ocean zapachów i smaków, brak pośpiechu, radosne spojrzenie na świat. Nauczy się, że zawsze warto mieć przy sobie garść polskich monet (kolekcjonerów tu nie brakuje), a przede wszystkim kieszeń pełną drobnych dla najbardziej natarczywych żebraków. W wielu miejscach biały człowiek uważany jest za bankomat i nie da się od tego uciec. Nie zawsze można też ufać miejscowym, zwłaszcza kiedy z „my friend” przechodzą na „sir”. Warto kochać ludzi przed taką podróżą i mieć do nich cierpliwość.

Na kartach książki pojawiają się nie tylko guru oraz ich uczniowie ze wszystkich stron świata, ale również sprzedawcy wiklinowych koszy, poganiacze wielbłądów, przewodnicy, fantastyczni kucharze potrafiący niemalże za darmo wyczarować cuda z niczego. Bo Indie z miłością i śmiechem: Przewodnik subiektywny to właściwie dziennik podróży, zapis kolejnych miejsc odwiedzanych przez autora, jego doświadczeń z Polish Breakfast, Isha Foundation w Coimbatore czy wyspą Havelock. Całkiem nieźle sprawdza się jako zamiennik wakacji w czasie pandemii i to jest najważniejsze.

Michał Zacharzewski

Indie z miłością i śmiechem: Przewodnik subiektywny
Autor: Piotr Bielski
Wydawnictwo: Zacharek Dom Wydawniczy

Polub nas na Facebooku.

2 uwagi do wpisu “Indie z miłością i śmiechem: Przewodnik subiektywny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.