Shrek 2

To nie jest tak, że o sukcesie Shreka zadecydowało znakomite polskie tłumaczenie Bartosza Wierzbięty i doskonała praca aktorów dubbingowych (Zbigniew Zamachowski i Jerzy Stuhr!). Film podbił serca widzów na całym świecie i razem z Epoką lodowcową oraz Madagaskarem przyczynił się do gigantycznej popularności filmów animowanych w pierwszej dekadzie XXI wieku. Nigdy wcześniej kreskówki tak dobrze się nie sprzedawały, nawet w czasie Renesansu Disneya. A Shrek 2 tylko ten trend podtrzymał.

Pamiętacie Shreka, takiego zielonego, łysego ogra z tutkami zamiast uszu? Po powrocie z podróży poślubnej dowiaduje się, że rodzice jego małżonki chcieliby go poznać i w związku z tym zapraszają ich oboje do swojego zamku w Zasiedmiogórogrodzie. Oczywiście nie wiedzą, że ich córka zamieniła się w ogrzycę, nie spodziewają się też, że młodzi przywiozą ze sobą osła. Zresztą król za radą Wróżki Chrzestnej chce wyswatać Fionę po raz drugi, tym razem za Przystojnego Księcia. Shreka usunąć z jej życia ma zaś wynajęty cyngiel, niejaki Kot w Butach…

Film stracił część uroku. Przede wszystkim nie wnosi zbyt wielu świeżych pomysłów do sprawdzonego konceptu. Ba, ogranicza się do wypróbowanych patentów. Komizm sytuacyjny dominuje jednak nad słownym, skutkiem czego brakuje tak wspaniałych tekstów jak w części pierwszej. Kreska wydaje się ciut lepsza, ale konwencja jest dokładnie taka sama jak wcześniej. Odtwórczość Shreka 2 jest na szczęście bardzo naturalna i nie przeszkadza w dobrej zabawie. Zwłaszcza że tym razem twórcy wzięli na cel rodzinę, obśmiewając ją ze wszystkich stron. No i przedstawili widzom Kota w Butach – przez długie lata króla memów.

Choć film stracił część uroku, sprzedał się lepiej niż część pierwsza. Lepiej niż wszystkie pozostałe Shreki. I choć powstały jeszcze dwie części przygód zielonego ogra, żadna z nich nie przebiła tego oryginalnego. Zaryzykowałbym twierdzenie, że do dziś – a mamy rok 2020 – nie powstała śmieszniejsza kreskówka niż pierwszy Shrek. Żadna też nie została lepiej spolszczona. A Shrek 2 bliski jest tego ideału…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz zabawne animacje
– Kochasz Shreka (choćby platonicznie)

Odpuść sobie, jeśli:
– Wkrótce poznasz rodziców swojej ukochanej
– Jesteś zielony w te klocki

Michał Zacharzewski

Shrek 2, 2004, reż. Andrew Adamson, Kelly Asbury, Conrad Vernon

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.