Ślepiec

Od kilkunastu lat kryminały rządzą polskim rynkiem wydawniczym. I to nie tylko skandynawskie, bo również kolejni polscy autorzy próbują sił w tym gatunku. Szukają swojej drogi, sposobu wyróżnienia się z tłumu. Ogarnięcie wszystkich nazwisk i choćby wyrywkowe zapoznanie się z ich twórczością wymagałoby kilkuletniej kwarantanny. Mimo to walczę i wiem już, kim jest Max Czornyj. To gość, którego do tej pory omijałem. Nawet nie byłem do końca pewien, czy to Polak, w końcu ma wschodnie nazwisko. Okazuje się, że to sztukmistrz słowa z Lublina. Adwokat i miłośnik sfermentowanych winogron i zepsutych serów. Człowiek mający na swoim koncie kilkanaście bestsellerów.

Ślepiec otwiera nową serię, serię poświęconą Lizie Langer i Orestowi Rembertowi. Ona jest policjantką. Młodą śledczą zmagającą się z depresją po śmierci narzeczonego, która niczym deszczowy pies atakuje ją i nie pozwala rozwinąć skrzydeł. On jest profilerem policyjnym, miłośnikiem psychologii, który zostaje jej pewnego dnia przydzielony do współpracy. A wszystko dlatego, że w jednym z gdańskich bloków znaleziono ciało mężczyzny. Zmasakrowane. Pozbawione części twarzy. Oka. Później okaże się, że to pierwsze z dokonań seryjnego mordercy…

Czornyj pisze nieźle. Nie bawi się w stylizacje jak Krajewski, nie przekopuje się przez tony dokumentacji historycznej, nie czaruje jakimś wybitnym językiem. Pisze miło, lekko i przyjemnie, tak żeby dobrze się czytało. I Ślepca czyta się dobrze. Choć książka jest raczej opasła (czy też może szczupła inaczej), kartki przerzuca się z zainteresowaniem. Akcja zawiązuje się szybko i potem leci na złamanie karku. Na nudę nie można narzekać.

Ślepiec wciąga, ale też chwilami irytuje, gdyż Lizę trudno jest polubić z tą jej depresją i z tym dziwacznym deszczowym psem, a Orest irytuje swoim wymądrzaniem się. W książce jeszcze daje się zaakceptować, ale gdybym spotkał takiego delikwenta w prawdziwym życiu, pewnie wiałbym na drugi koniec miasta. A tak – poczytałem. Miło spędziłem kilka długich godzin. Przyzwoite czytadło.

Joel

Ślepiec
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.