Nie mów nikomu

Harlan Coben debiutował niecałe trzydzieści lat temu. Dostatecznie dawno, by zapracować sobie na miano gwiazdy współczesnej literatury, króla powieści kryminalnych i thrillerów. Jego Nie mów nikomu też ma swoje lata, ba, doczekało się nawet ekranizacji. Autor prochu może nie wymyślił, ale sprawnie opowiedział ciekawą historię. W efekcie niełatwo jest odłożyć książkę na bok.

Osiem lat temu seryjny morderca zwany KillRoyem zabił żonę Davida Becka. Mężczyzna długo się zbierał. Teraz wreszcie, kiedy wreszcie stanął na nogi i zaczął normalnie żyć, wydarzyły się dwie dziwne rzeczy. Po pierwsze, w pobliżu miejsca tragedii znaleziono ciała dwóch mężczyzn. Po drugie, ktoś przysłał mu mejla, a w nim link do kamerki internetowej. David ku swojemu zaskoczeniu zobaczył w niej swoją żonę. Nieco starszą i niewątpliwie żywą…

Towarzyszymy bohaterowi w próbach zrozumienia sytuacji. Początkowo działa sam, nawet unika policji, gdyż nie ma pewności, komu można zaufać. Ba, nie do końca ufa też sobie, mając gdzieś z tyłu głowy, że ktoś musi robić go w bambuko. Potem atmosfera zagęszcza się i David z tropiącego zamienia się w podejrzanego. My, czytelnicy, oczywiście wiemy swoje. Dzięki temu nie traci on naszej sympatii i do końca kibicujemy jego działaniom. Nawet jeśli są one naciągane jak kalesony w syberyjską zimę.

Nie mów nikomu nie jest powieścią długą. Duża ilość dialogów sprawia, że żegluje się przez nią z prędkością rozpędzonej lokomotywy i trudno się zatrzymać. Serio. To jedna z tych książek, które wystarczają ledwo na kilka dni. Trzymają w napięciu, zaskakują, niekiedy lekko rozczarowują przewidywalnym rozwinięciem, ale niewątpliwie bawią. Kiedyś o takich książkach mówiło się „czytadła”. Dziś coraz częściej się je docenia. Jest za co, choć trzeba mieć świadomość, że to zlepek schematów i fabularnych naiwności, w którym próżno szukać psychologicznej głębi. Ale kto szuka tego u Cobena?

Joel

Nie mów nikomu
Autor: Harlan Coben
Tytuł oryginału: Tell No One
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros

Polub nas na Facebooku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.