Labirynt duchów

Nie będzie wielkiej przesady w stwierdzeniu, że Cień wiatru stał się w Polsce czytelniczą sensacją. Wkrótce po premierze cieszył się olbrzymią popularnością, był pozycją, którą widywało się w parkach, kawiarniach czy komunikacji miejskiej. Piękny język i ciekawie poprowadzona fabuła pomogły Carlosowi Ruizowi Zafonowi zyskać status literackiej gwiazdy. Czytano więc i jego „młodzieżowe” powieści, jak również Grę anioła, bezpośrednią kontynuację Cienia wiatru.

Więzień nieba już takiego entuzjazmu nie wzbudził. Część osób uznała go za zbyt krótki, męczący, pozbawiony uroku oryginału. Na szczęście Labiryntem duchów – czwartą i zapewne ostatnią odsłoną serii zapoczątkowanej przez Cień wiatruZafon wraca do formy. Blisko dziewięćset stron kipi emocjami i zagadkami, zabawnymi dialogami, pięknym językiem. Powieść czyta się jak znakomity kryminał, misternie utkany z przeplatających się losów kilkunastu bohaterów.

Na pierwszym planie pojawia się nowa postać. To Alicja, która jako mała dziewczynka została uratowana przez Fermina podczas nalotu. Po wojnie zamieszkała w Madrycie, gdzie pod okiem niejakiego Leandra wyrosła na piękną, lecz bezwzględną śledczą. Teraz wraca do Barcelony, by rozwiązać zagadkę zniknięcia ministra kultury, a niegdyś dyrektora więzienia Montjuic – Mauricio Vallsa. Sprawa sięga dalekiej przeszłości i łączy losy bohaterów wcześniejszych powieści Zafona, między innymi rodziny Sempre, Davida Martina czy Juliana Caraksa. Pojawia się też Cmentarz Zaginionych Książek.

Atutem Labiryntu duchów znów jest piękny język i niezwykły klimat. Także bohaterowie, którym się kibicuje. Książka jest też o tyle niesamowita, że łączy sensacyjną intrygę z wielowątkową, niebanalną fabułą mocno osadzoną w historii Hiszpanii. Świetnie się ją czyta, nawet jeśli nie pamięta się już poprzednich tomów albo wręcz się ich nie zna. Chociaż oczywiście najlepiej przeczytać całą serię. Warto!

Michał Zacharzewski

Labirynt duchów, Carlos Ruiz Zafon

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.