Prodigy. Opętany

Twórcy horrorów stale eksperymentują ze straszakami. Wymyślają jakieś piaskowe rekiny, krwiożercze grzyby czy zmartwychwstałych klaunów. Próbują udowadniać nam też, że w Skandynawii żyją trolle, a w Stanach Zjednoczonych krwiożercze pomidory. Tymczasem wciąż najbardziej przerażają ludzie. I dzieci. Tak, dzieci w horrorach są naprawdę przerażające.

Prodigy. Opętany to bliski krewniak niezapomnianego Omenu. Trzymający w napięciu, choć nieco zbyt oczywisty. O wiele lepiej by się film oglądało, gdyby nie było w nim pierwszej sceny. Oto gdzieś w rolniczej części Ohio policja dociera do domu brutalnego seryjnego mordercy. Zabójcy kobiet lubującego się w obcinaniu ich dłoni. Mężczyzna nie zamierza się poddać i spędzić reszty życia w więzieniu. Rusza na stróżów prawa i ginie od kul. W tym samym momencie w Pensylwanii przychodzi na świat Miles.

Chłopak niezwykle szybko się rozwija i jest znacznie inteligentniejszy od swoich rówieśników. Kiedy rodzice zaczynają cieszyć się, że mają w domu geniusza, ujawnia się mroczna strona jego charakteru. Ośmioletni Miles dla żartu rani swoją opiekunkę, wkrótce później atakuje kolegę ze szkoły. Nocami śni koszmary, podczas których mówi po węgiersku. I właśnie dlatego opiekująca się nim psycholog radzi rodzicom chłopca, by zaprowadzili go do jej kolegi, specjalisty od reinkarnacji.

Autorzy Prodigy. Opętany zbyt wcześnie zasugerowali, co się z chłopcem dzieje, popełnili też kilka innych poważnych błędów. Przede wszystkim nie pozwolili rodzicom Milesa autentycznie przestraszyć się jego stanem i kombinować nad sposobem rozwiązania problemu. Dorośli zbyt długo lekceważą to, co nam, widzom, wydaje się oczywiste. Przez to i my nie bardzo się o chłopca obawiamy, a z nimi się nie solidaryzujemy. Napięcie pojawia się tym samym jedynie w scenach, w których dzieje się coś przerażającego.

Wadą obrazu Nicholasa McCarthy’ego jest również jego wtórność. Starszy widz, który już widział parę horrorów w życiu, przez cały seans ma wrażenie, że oglądał już tę historię co najmniej kilka razy i dobrze wie, co wydarzy się dalej. I w sumie ma rację. Muchy krążące po pokoju, gwóźdź wystający z deski, przejazd samochodem do zamkniętej placówki – to wszystko sceny znane i bardzo przewidywalne. Za dużo ich jak na jeden film.

Zobacz, jeśli:
– Myślisz, że w twoje dziecko wstąpił demon
– Lubisz horrory, które próbują budować atmosferę
– Cenisz niepokojące zakończenia

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz zbyt oczywistych historii
– Nie wierzysz w reinkarnację
– Będziesz dociekać, którą część facjaty pomalował sobie Miles na Halloween

Michał Zacharzewski

Prodigy. Opętany, Prodigy, 2019, reż. Nicholas McCarthy, wyst. Jackson Robert Scott, Taylor Schilling, Peter Mooney, Colm Feroe, Paul Fautaeux, Brittany Allen

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

2 uwagi do wpisu “Prodigy. Opętany

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.