Port of Call

W 2008 roku w Hong Kongu znaleziono rozczłonkowane zwłoki szesnastoletniej prostytutki. Mordercę szybko ustalono – okazał się nim osiem lat starszy kurier, chłopak uzależniony od ketaminy, w dodatku twierdzący, że wyświadczył jej tylko przysługę. Historia wstrząsnęła lokalną opinią publiczną i zaciekawiła reżysera Philipa Yunga. Port of Call spotkał się z ciepłym przyjęciem widzów i walczył nawet o nominację do Oscara. Niestety, bez powodzenia.

Postarzony i mocno ucharakteryzowany gwiazdor Aaron Kwok gra Chonga, przeciętnego detektywa pracującego nad sprawą. Mężczyzna tym różni się od innych filmowych policjantów, że docieka. Próbuje zrozumieć zarówno ofiarę, jak i jej mordercę. Ten sam zgłasza się na komisariat i oświadcza, że zabił dziewczynę, następnie pociął ciało na kawałeczki i rozwiózł po całym mieście. Wszystko zrobił za zgodą ofiary, która miała już dość życia. Chong próbuje to ustalić, a przy okazji odzyskać zwłoki.

Reżyser skacze pomiędzy kilkoma okresami – rokiem 1998 oraz latami 2008-2009. Pokazuje świat nieciekawy, brudny i skorumpowany, pełen narkotyków, przemocy i braku perspektyw. W sportretowaniu go pomaga mu doświadczony operator, Christopher Doyle, a także zapuszczone wnętrza rozpadających się budynków. Hong Kong z filmu nie do końca przypomina ten z pocztówek. To miasto pozbawione nadziei, nie dające ludziom szansy. Pełne smutku, który udziela się młodziutkiej, delikatnej Jiamei.

Trochę szkoda, że tego typu kino nie dociera do Polski. A jeśli dociera, to pokątnymi drogami, bez szans na zdobycie większej publiczności. To zupełnie inne spojrzenie na kryminał, otwierające nowe półeczki, pokazujące tematy, którymi Amerykanie rzadko kiedy się zajmują. Port of Call ma oczywiście swoje wady i momentami może wydawać się niezrozumiały, ale to doskonała odtrutka na seryjnie produkowane zachodnie kryminały.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kryminały, w których morderca jest znany niemal od początku
– Nie krzywisz się na azjatyckich filmach

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz szybkiej akcji
– Nie lubisz nadmiaru psychologii

Michał Zacharzewski

Port of Call, Daap Hyut Cam Mui, 2015, reż. Philip Yung, wyst. Aaron Kwok, Jessie Li, Patrick Tam, Elaine Jin

Ocena: 6,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.