Dragon Ball Z: Resurrection F

Szczyt popularności seria Dragon Ball ma już dawno za sobą, a jednak wciąż cieszy się sporym zainteresowaniem. Wychowane na niej pokolenie nie zamierza dorastać; chętnie sięga po kolejne odsłony przygód swych ulubieńców. Czasami też we wspólne oglądanie wciąga swoje dzieci. Właśnie dzięki temu takie produkcje jak Dragon Ball Z: Resurrection F nie muszą bać się o widzów. Ci widzowie są. Zwarci i gotowi.

Pozostałościami armii Friezy dowodzi obecnie niejaki Sorbet. Trafia on na Ziemię, gdzie siłą zmusza zbieraczy smoczych jaj do wezwania smoka Shenrona. Życzenie ma niezbyt skomplikowane. Chce ożywić swojego dowódcę. Wkrótce Frieza wraca do świata żywych i rozpoczyna wielomiesięczne treningi, których celem ma być pokonanie Goku i jego przyjaciół. Tymczasem Goku wraz z Vegetą szkolą się u Whisa na planecie, na której przebywa również Beerus. Niby rozwijają się, ale sporo brakuje im do doskonałości.

Reszty można się domyśleć. Frieza zaatakuje Ziemię, zaś przyjaciele staną do walki z nim. W tle migną też tacy ulubieńcy fanów serii jak Bulma, Gohan, Piccolo, Krillin czy Tien Shinhan. Zabawne dialogi oraz charakterystyczna kreska zaspokoją ich oczekiwania, podobnie jak historia łącząca najważniejsze wątki z poprzednich odsłon cyklu. Dla fanów Dragon Ball Z: Resurrection F to spora atrakcja i produkcja udana.

Gorzej z osobami, które o Dragon Ballu wiedzą niewiele bądź w ogóle nic. Ich Dragon Ball Z: Resurrection F zaskoczy tym, że ponad połowę filmu trwa jeden wielki pojedynek. W ogóle film składa się głównie z bijatyk od czasu do czasu przerywanych scenkami dialogowymi. Bohaterowie awansują na kolejne poziomy, zyskują coraz to większe moce, krzyczą na siebie, denerwują się, dogryzają sobie. Typowy Dragon Ball! Trzeba to lubić, by docenić ten film!

Zobacz, jeśli:
– Kumasz Dragon Ball
– Lubisz lanie się po mordach

Odpuść sobie, jeśli:
– Dragon Ball to dla ciebie jakieś jaja
– Chronisz dzieci także przed animowaną przemocą

Michał Zacharzewski

Dragon Ball Z: Resurrection F, 2015, reż. Tadayoshi Yamamuro

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.