Koala Kid, nieustraszony miś

Skoro torbacz, to pewnie kino australijskie? Nic z tych rzeczy! Koala Kid, nieustraszony miś powstało w Gwatemali za pieniądze amerykańskie oraz… arubańskie. Tym, co chcą pędzić i sprawdzać, co to za kraj, uprzejmie informuję, że to zależna od Holandii wyspa zagubiona wśród Małych Antyli, a więc na Karaibach. Na co dzień zamieszkuje ją nieco ponad sto tysięcy ludzi. Niewiele, a jednak na film się zrzucili i nawet Koreańczyka jako reżysera zatrudnili. Szkoda, że powstał obraz nienajlepszy.

Akcja tej produkcji toczy się w samym sercu Australii. Główny bohater, koala albinos imieniem Johnny, jest prześladowany ze względu na kolor skóry. Ostatecznie podejmuje decyzję o ucieczce i dołącza do trupy cyrkowej. Wkrótce dochodzi tam do wypadku, w wyniku którego kilka zwierząt odłącza się i trafia do położonej na pustyni oazy. Władzę nad nią próbuje przejąć paskudny krokodyl wraz z oddziałem psów dingo…

W filmie pojawia się wątek miłosny – oazę zamieszkuje piękna miśka Miranda – ale ważniejsze okazują się treści związane z dręczeniem. Johnny czuje się inny i przez to osamotniony. Chce być jak inne misie, marzy o towarzyszach, którzy go docenią. Długo nie potrafi wydostać się z zamkniętego kręgu przemocy i prześladowania. Dopiero z czasem odkrywa, że najlepszym pomysłem jest znalezienie przyjaciół i wspólne przeciwstawienie się złu.

Szkoda, że historia opowiedziana została w niezbyt porywający sposób. Bohaterowie mają liczne wady i bywają nieprzyjemni dla otoczenia, przez co trudno ich polubić. Żarty często wydają się wymuszone, a niektórym scenom brakuje dynamiki. Tła wypadają zresztą lepiej niż animacje. Ale taka już kolej rzeczy w świecie relatywnie tanich filmów animowanych. Kiedy usiłują podrabiać styl drogich hollywoodzkich animacji, po prostu nie zachwycają.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz Australię
– Jesteś małym dzieckiem, a recenzję czytała ci mama

Odpuść sobie, jeśli:
– Unikasz przeciętnych i słabych animacji
– Zbytnie moralizatorstwo cię razi

Michał Zacharzewski

Koala Kid, nieustraszony miś, The Outback, 2012, reż. Kyung Ho Lee

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.