Nocna bestia

Często mówi się o amerykańskiej szkole horroru oraz tej azjatyckiej, przeżywającej swoje największe sukcesy blisko dwie dekady temu. Znawcy gatunku mogliby godzinami opowiadać o horrorach włoskich, a od niedawna również o tych hiszpańskich. To krzywdzące dla twórców brytyjskich, zarówno tych niezwykle zasłużonych dla gatunku (Hammer Film), jak i nowszych. Przecież gdyby nie oni, nie byłoby 28 dni później czy choćby Dog Soldiers.

Nocna bestia raczej im chluby nie przyniesie. To bardzo przeciętny horror wykorzystujący gatunkowe schematy i z trudem maskujący niewielki budżet. Opowiada historię Sarah, młodej dziewczyny, która po kilku latach pobytu w Los Angeles wraca w rodzinne strony. Jej bracia oraz ich znajomi bawią się w tym czasie w stodole obok domu. Ot, zwykły wieczór w zwykłej, wiejskiej posiadłości. Nic specjalnego. Przynajmniej do czasu, kiedy w budynku nagle gaśnie światło, a chwilę później bohaterowie odnajdują zwłoki taty…

Tytuł jednoznacznie sugeruje, kto odpowiada za jego śmierć. Bestia. I rzeczywiście, w budynku i jego okolicach grasuje tajemniczy potwór, który po kolei pacyfikuje kolejne osoby. Oznacza to, że widzowie przez ponad godzinę śledzą zmagania spanikowanych nastolatków ze znacznie od nich silniejszą i brutalniejszą istotą, która tego wieczora postanowiła urządzić sobie polowanie. Napięcie pojawia się tylko momentami, a zwroty akcji nie olśniewają. Z drugiej strony czuć, że za Nocną bestię odpowiada ktoś, kto już niejeden film nakręcił. I wie, jak manipulować widzami.

Na gwiazdę obrazu wyrósł Tom Felton, aktor znany z filmów o przygodach Harry’ego Pottera oraz takich produkcji jak Against the Sun czy serial Labirynt. Jednak i nawet on nie tworzy interesującej postaci. To jedna z wad tej produkcji – nie angażuje ona emocjonalnie. Trudno tu komuś kibicować, a co za tym idzie, trudno przejmować się czyimiś losami. I chociażby dlatego Nocna bestia nigdy nie dołączy do najlepszych brytyjskich horrorów. Stanowi ciekawostkę dla maniakalnych miłośników gatunku. I nic ponadto.

Zobacz, jeśli:
– Ciekawi cię, jak sobie radzi Draco Malfoy poza światem Pottera
– Lubisz tandetne horrory o przerażonych młodych ludziach

Odpuść sobie, jeśli:
– Chcesz się przestraszyć
– Nie chcesz być przerażony marną jakością tej produkcji

Michał Zacharzewski

Nocna Bestia, 13HRS, 2010, reż. Jonathan Glendening, wyst. Tom Felton, Gemma Atkinson, Isabella Calthorpe, John Lynch, Simon MacCorkindale

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s