Rock & Rule

Nie jest łatwo powiedzieć, czy Rock & Rule tak naprawdę jest. Najprościej określić ten film kreskówką dla dorosłych, połączeniem rockowego musicalu, filmu science-fiction oraz horroru spod znaku Lovecrafta z filmem akcji i komedią. Obraz wyróżnia niesamowity klimat lat osiemdziesiątych, całkiem dobra animacja oraz gwiazdy muzyki w obsadzie. Najdziwniejsze, że nie wyprodukowali tego Amerykanie ani też Japończycy od lat specjalizujący się w animacjach dla dorosłych. Rock & Rule to dzieło Kanadyjczyków z wytwórni Nelvana, dzieło na tamtym rynku kultowe.

Akcja filmu toczy się w latach osiemdziesiątych, ale zupełnie innych niż te, które starsi widzowie mogą pamiętać. W 1983 roku wybuchła wojna atomowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim. Niemal całkowicie zniszczyła naszą rasę i doprowadziła do powstania mutantów, ludzi psów czy ludzi szczurów. To jednak ma niewielkie znaczenie dla opowieści. Bohaterami są bowiem członkowie niewielkiego i niezbyt popularnego zespołu rockowego. Angel, Omar, Dizzy i Stretch występują przy niemal pustych salach w tandetnych tancbudach i nawet nie marzą o sukcesie.

Nieoczekiwanie Angel zostaje zaproszona przez Moka Swaggera, podstarzałą legendę rocka, do jego wielkiej posiadłości. Dziewczyna uważa to za zaszczyt i nawet nie wie, jakie mężczyzna ma wobec niej plan. A chce on – za pomocą jej niezwykłego głosu – otworzyć portal do innego wymiaru i ściągnąć stamtąd prastarą bestię. Przyjaciele bohaterki będą więc musieli ruszyć jej na pomoc i odwiedzić Nuke York. Problem w tym, że Omar może i ma dobre serce, ale myśli głównie o sobie. To będzie musiało się zmienić…

Charakterystyczna kreska Rock & Rule robi wrażenie. Nie przypomina bowiem ani japońskich animacji, ani tych tworzonych w latach osiemdziesiątych we Francji czy Stanach Zjednoczonych. Jest dopracowana, pełna szczegółów i ładnie animowana, odpowiednio dynamiczna. Podobać może się też muzyka. W warstwie wokalnej głosów bohaterom użyczyły gwiazdy rocka lat 80., między innymi Debbie Harry z zespołu Blondie, Robin Zander z Cheap Trick czy Iggy Pop oraz Lou Reed. Nie wszystkie ich piosenki stały się później przebojami, ale przyjemnie się je słucha.

Sama Angel dołącza do grupy silnych kobiet z lat osiemdziesiątych, zjawiska stosunkowo wówczas nowego w kinie. Dziewczyna potrafi być jednocześnie seksowna, jak i twarda i zdecydowana. Potrafi oprzeć się Mokowi i postawić do pionu chłopaków z zespołu. Nic dziwnego, że film już w momencie premiery chwalono. Tyle że problemy z dystrybucją kinową wywołane przez liczne opóźnienia produkcyjne niemalże doprowadziły firmę Nelvana do bankructwa. Dziś Rock & Rule pozostaje jedną z animowanych perełek, w świecie niemal nieznaną, a w Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych cieszącą się opinią kultowej. Pora, by i u nas ją doceniono!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz mroczne animacje dla dorosłych
– Uwielbiasz rocka sprzed lat
– Kochasz klimat lat osiemdziesiątych

Odpuść sobie, jeśli:
– Uważasz, że kreskówki są dla dzieci
– Iggy Pop kojarzy ci się z nazwą jakiegoś napoju

Michał Zacharzewski

Rock & Rule, 1983, reż. Clive A. Smith

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.