Przygoda z owcą

Pecha ma ten Murakami. Tworzy popularne książki, cenione zarówno przez czytelników, jak i krytyków, a jednak Nobla wciąż jeszcze nie dostał. Nieraz mówiono, że jest kandydatem do tej nagrody, a nawet pewniakiem, jednak jak dotąd na pisarski Olimp się nie dostał. Być może rzeczywiście mu to nie przeszkadza. Być może zadowolony jest z tego, co do tej pory osiągnął. Mnie jednak brakuje tej kropki nad I. I potwierdzenia, że słynne nagrody nie są już całkowicie oderwane od rzeczywistości.

Napisana w 1982 roku powieść Przygoda z owcą pozornie nie jest przesadnie skomplikowana. Główny bohater, świeżo rozwiedziony mężczyzna w wieku około trzydziestu lat, pracuje w niewielkiej firmie z branży reklamowej. Przygotowuje do druku katalog, w którym publikuje nadesłane mu przez kumpla zdjęcie przedstawiające stado owiec pasące się na górskiej hali. Nieoczekiwanie zwraca się do niego człowiek wpływowego Szefa i domaga się wycofania wydawnictwa. Ba, grozi bohaterowi, że jeśli ten nie odnajdzie jednej z owiec sportretowanych na zdjęciu, z charakterystyczną gwiazdką na boku, to może zapomnieć o spokojnym życiu.

Już to brzmi dziwnie, a im dalej Murakami zagłębia się w opowieść, tym robi się bardziej niezwykle. Pojawia się bowiem dziewczyna o wyjątkowo pięknych uszach, przyjaciel z lat młodości, wreszcie wspomniana owca, która z całą pewnością zwykłą owcą nie jest. W rzeczywistości fabuła stanowi jedynie pretekst do licznych rozważań o ludzkiej naturze, przyjaźni, miłości czy choćby władzy. Sporo w tym metafizyki. Trochę humoru. Niemało celnych spostrzeżeń i błyskotliwych porównań. Całość zaś jest rozkosznie minimalistyczna.

Trzeba jednak napisać otwarcie, że Przygoda z owcą – trzecia powieść w dorobku Murakamiego – nie wszystkim się spodoba. Część czytelników uzna ją za zbyt udziwnioną, niektórzy napiszą pewno, że jest banalna na poziomie myślowym i że nie sprawdza się jako metafora. Mnie bardzo przyjemnie się ją czytało. To spora sztuka napisać książkę miłą, lekką i odprężającą, a jednak zawrzeć w niej sporo przemyśleń. Jasne, nie jest to dzieło życia japońskiego pisarza. Ale zdecydowanie nie ma się czego wstydzić. Nawet jako kandydat na noblistę.

Joel

Przygoda z owcą, Haruki Murakami, Wydawnictwo Muza

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s