Charakter

Sytuacja jest nieco obłędna. Oto holenderski debiutant kręci we Wrocławiu film, mroczny dramat w klimatach Ziemi Obiecanej. Przez blisko rok zbiera za niego wszystkie możliwe nagrody, włącznie z Oscarem dla najlepszej produkcji zagranicznej. Jednak zamiast sięgnąć po kolejny scenariusz i nakręcić coś równie dobrego, ogłasza rozbrat z kinem. Cały swój wolny czas poświęca na reklamy, bo tylko one gwarantują mu wolność artystyczną, odpowiednio wysokie dochody oraz dobrą zabawę. Ten facet to Mike van Diem, reżyser Charakteru.

Rotterdam, lata dwudzieste ubiegłego wieku. Młody prawnik Jacob Willem Katadreuffe wdaje się w kłótnię z komornikiem sądowym Dreverhavenem. Jak burza wpada do jego biura, by po chwili wyjść umazanym we krwi. Następnego dnia zostaje aresztowany przez policję. Podczas przesłuchania oświadcza zaskoczonemu komendantowi, że jest niewinny. Potem zaczyna snuć przerażającą, niepokojącą opowieść. Rozpoczyna się ona w momencie, gdy Dreverhaven gwałci jego matkę. Dziewięć miesięcy później przychodzi na świat młody Katadreuffe…

Charakter ma w sobie coś z Dickensa. To mroczna, depresyjna opowieść o biedzie, braku szans i bezwzględności, o bezsilności, miłości i nienawiści. To nie jest jednak prosta historia o zemście. Dreverhaven proponował matce chłopca małżeństwo, ale go odrzuciła. Katadreuffe miał w efekcie bardzo ciężkie dzieciństwo, nazywany bękartem i pogardzany, skupiał się na nauce. Chciał odegrać się na ojcu, który go nie akceptował i rzucał mu kolejne kłody pod nogi. Nie bez powodu, jak się okaże.

Jednak nie tylko tętniący starannie maskowanymi emocjami scenariusz zadecydował o sukcesie Charakteru. W filmie jest też werwa charakterystyczna dla starych produkcji Wajdy (choćby wspomnianej Ziemi obiecanej), ale i niepokojąca atmosfera rodem z M jak morderca. Zdjęcia inspirowane malarstwem klasyków naturalizmu robią olbrzymie wrażenie, gra świateł, aktorstwo, muzyka – wszystko stoi na najwyższym poziomie. Dla mnie to jeden z najlepszych filmów ostatnich dwóch dekad. Dlatego cieszę się, że van Diem przeprosił się z kinem i nakręcił Niespodziankę. Na tym nie zamierza poprzestać!

Wojciech Kąkol

Charakter, Karakter, reż. Mike van Diem, wyst. Jan Decleir, Fedja van Huet, Betty Schuurman, Victor Löw

Ocena: 10/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s