Nocny patrol

Przeciętnemu czytelnikowi rosyjska literatura kojarzy się z klasykami, Dostojewskim, Puszkinem, Tołstojem. Fani fantastyki doskonale wiedzą, jak błędne to skojarzenie. Od lat na wschodzie powstają znakomite powieści, które niczym nie ustępują najbardziej znanym dziełom zachodnich pisarzy. Nocny patrol Siergieja Łukjanienki jest tego dobrym przykładem. Na tyle dobrym, że… śmiało można by go ustawić na półce z klasykami.

Współczesna Moskwa. Dla wielu ludzi zwyczajne miasto. Tylko nieliczni są w stanie dostrzec jego prawdziwą naturę i zauważyć krążących po ulicach Innych – magów, wampirów, zmiennokształtnych czy wilkołaki. Z zewnątrz przypominają bowiem nas. Niczym się nie wyróżniają. Potrafią jednak przeniknąć do świata mroku i posługiwać się czarami. Pieczę nad subtelną równowagą pomiędzy wszystkimi tymi siłami pełnią strażnicy nocnego i dziennego patrolu. Choć są negatywnie do ciebie nastawieni, muszą respektować traktaty. I choć je respektują, to za wszelką cenę próbują je obejść.

W Nocnym patrolu poznajemy kilka historii z życia Antona Gorodeckiego, jasnego maga pracującego w tytułowym patrolu. Dotychczas działał gdzieś w tle, był zwykłym analitykiem wykonującym robotę papierkową dla swoich przełożonych. Nie ryzykował, na świat patrzył chłodnym okiem. Nieoczekiwanie jednak zostaje przerzucony na pierwszy front walki z ciemnością i wykonuje kolejne misje zlecane mu przez kierownictwo. Z pozoru proste, w rzeczywistości coraz bardziej skomplikowane. Jak gdyby wróg uparł się, by za jego pomocą naruszyć równowagę panującą w mieście. A może to szefostwo bawi się nim, prowokując w ten sposób przeciwnika?

Podobnych powieści było już kilka, sama koncepcja nie jest szczególnie nowa, choć wciąż oryginalna. Książka jest jednak świetnie napisana, trzyma w napięciu i zaskakuje. Wypełniają ją postacie z krwi i kości, myślące logicznie i przypominające żywych ludzi. To nie są sztuczni, kartonowi bohaterowie wymyśleni na potrzeby lektury! Również sama intryga wciąga, a i świat wydaje się dziwnie bliski. Potężne bloki z wielkiej płyty, zdezelowane samochody na ulicach, ponurzy ludzie pogrążeni w swoich sprawach… Łukanienko w doskonały sposób pokazuje Moskwę tuż po przełomie i potrafi poruszać niebanalne tematy. Ma przy tym lekkie pióro i szczęście do tłumaczy (oraz ekranizacji). Stąd chyba sukces Nocnego patrolu. Także w naszym kraju.

Joel

Nocny patrol, Siergiej Łukjanienko, Wydawnictwo Mag

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s