Scenariusz na miłość

zdalaHugh Grant długo korzystał ze swojego chłopięcego wyglądu. Dziś – mimo grubo ponad pięćdziesięciu lat na karku – wciąż z niego korzysta. Gra wiecznie niedojrzałych mężczyzn, którzy czarują kobiety swym brytyjskim akcentem, autoironicznym poczuciem humoru oraz nienagannymi manierami angielskiego dżentelmena. Nie inaczej jest w Scenariuszu na miłość, komedii romantycznej z Hollywood w tle.

Główny bohater jest scenarzystą. Przed laty dostał nawet Oscara, ale od tego czasu nie napisał niczego wielkiego. Jego ostatnie teksty są odrzucane przez producentów, dlatego za namową agentki przyjmuje posadę wykładowcy na Uniwersytecie Binghamton w stanie Nowy Jork. Ma uczyć pisania scenariuszy, jednak nie wierzy, że tego można nauczyć. W dodatku już pierwszej nocy ląduje w łóżku ze swoją 21-letnią studentką. Z czasem jednak zaczyna doceniać życie w małym miasteczku i ku swojemu zaskoczeniu odkrywa, że podoba mu się nauczanie. Problem w tym, że w międzyczasie zdołał narobić sobie wrogów w szeregach akademickich…

Scenariusz na miłość to słodko-gorzka komedia o odnajdywaniu swojego miejsca w życiu. Komedia przyzwoita, zrealizowana ze smakiem, stroniąca od kloacznych dowcipów, tyle że jednocześnie komedia dość archaiczna. To w końcu kolejna opowieść o mężczyźnie, który musi dorosnąć, ale jeśli się odważy, odnajdzie szczęście. Cała reszta to klisze – młoda studentka do łóżka, starsza rozwódka jako przyjaciółka ucząca życia, w odwodzie syn, z którym bohater nie rozmawiał od lat. W efekcie ogląda się tą historyjkę jak bajkę, którą nieraz się już słyszało, ale chce się usłyszeć przynajmniej jeszcze raz.

Grant stara się jak może, by uwiarygodnić swojego bohatera. Niestety, z dość marnym skutkiem. Stosuje kilka wyuczonych min i powtarza sprawdzone aktorskie triki, którymi czarował już w Czterech weselach i pogrzebie. Niewiele wnosi nowego poza pełnym jąkania się słowotokiem, na który dość często cierpią jego postacie. W efekcie Scenariusz na miłość to zaskakujący przykład filmu poświęconego scenariuszom, w którym scenariusz właśnie jest jednym ze słabszych elementów…

Wojciech Kąkol

Scenariusz na miłość, The Rewrite, reż. Marc Lawrence, wyst. Hugh Grant, Marisa Tomei, Bella Heathcote, J.K. Simmons, Chris Elliott

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s