Samotne serca

zdalaRaymond Martinez Fernandez i Martha Jule Beck nie są wymysłem scenarzystów. Para w latach 1947-49 zabiła około dwudziestu kobiet i ostatecznie skończyła na krześle elektrycznym. Todd Robinson, wnuk detektywa, który doprowadził do ich zatrzymania, postanowił przypomnieć o sprawie widzom. Na planie Samotnych serc zgromadził sporo gwiazd, jednak efekt jego pracy jest niezadowalający. Filmowi brakuje ikry i pełnokrwistych postaci. Próby dodania dramatyzmu niektórym wyborom bohaterów śmieszą zamiast zastanawiać.

Fernandez i Beck działali w nietypowy sposób. On wyszukiwał swoje ofiary poprzez ogłoszenia matrymonialne. Wybierał samotne kobiety, najchętniej wdowy, które niedawno otrzymały od państwa odszkodowanie za śmierć męża-żołnierza. Następnie uwodził je korespondencyjnie i odwiedzał wraz z siostrą (za którą podawała się jego kochanka). Kiedy tylko zdołał dobrać się do ich konta bankowego, mordował je i przenosił się w kolejne miejsce. Mimo przeciętnego wyglądu był w tym niezwykle skuteczny. Mało która kobieta była w stanie się mu oprzeć.

W czasie procesu Fernandez zeznał, że Beck – w której był zakochany – szantażem wymusiła na nim morderstwa. W Samotnych sercach obserwujemy ich burzliwy związek oraz kolejne trofea. Problem w tym, że ich historia nie przekonuje. Jared Leto z charakterystyczną łysinką jest kompletnie nieatrakcyjny i właściwie nie wiadomo, co ofiary w nim widziały. Z kolei Salma Hayek zupełnie nie przypomina Beck, otyłej latynoski, która do pięknych z pewnością nie należała. Drugi wątek filmu – śledztwo prowadzone przez Elmera C. Robinsona (John Travolta) też nie przekonuje. Bohaterowi brakuje determinacji, nie spieszy się ze sprawą, a jego partner (James Gandolfini) nie bardzo wie, co powinien robić. Ostatecznie udaje im się złapać morderców przez przypadek.

Reżyser nie panował nad tym, co dzieje się na planie. Autor zdjęć kręcił mroczny kryminał noir, Jared Leto grał w komedii i zdecydowanie przeszarżował, a Salma Hayek wcieliła się w rolę femme fatale, którą Beck z całą pewnością nie była. Niektóre dyskusje bohaterów okazują się niezamierzenie śmieszne, te zaś, które w zamyśle miały bawić, zwyczajnie nużą. Zmiany zachodzące w bohaterach, tak Robinsonie (świeżo po śmierci żony), jak i Becku, są niezrozumiałe. Zdecydowanie lepiej sięgnąć po pochodzący z 1969 roku film The Honeymoon Killers. Opowiada historię tej samej pary morderców, ale w zdecydowanie ciekawszy sposób.

Wojciech Kąkol

Samotne serca, Lonely Hearts, reż. Todd Robinson, wyst. John Travolta, James Gandolfini, Salma Hayek, Jared Leto, Laura Dern, Scott Caan, Dagmara Domińczyk

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku!

3 uwagi do wpisu “Samotne serca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.