Tomb Mold – The Enduring Spirit

Kanada może się poszczycić Tomb Mold, zespołem założonym w 2016 roku w Toronto. Dziesięć lat wystarczyło, by narobił on trochę szumu na deathmetalowej scenie i zdobył grono fanów. Album The Enduring Spirit z 2023 roku trochę ich zaskoczył.

Po pierwsze, ukazał się zaledwie cztery dni po pierwszych zapowiedziach. Właściwie bez większego podgrzewania tłuszczy, po prostu bach! – wjechał na streamingi. Po drugie, obowiązkowy death uzupełnił odrobiną grania eksperymentalnego czy też wręcz progresywnego. Pozostawił growl i niepokój, ale dorzucił bardziej złożone kompozycje i ciekawe, nastrojowe partie gitar. Do typowego dla gatunku łomotu dorzucił odrobinę przestrzeni.

Ciekawych kompozycji jest sporo. Uwagę zwraca chociażby Fate’s Tangled Thread czy Flesh as Armoiur, a także zamykające całość, trwające ponad jedenaście minut The Enduring Spirit of Calamity. Takie Servants of Possibility nieźle pokazuje, jak łączyć progres z deathem. A Will of Whispers wpada w ucho już przy pierwszym odsłuchaniu. Oczywiście pod warunkiem, że jest się otwartym na eksperymenty i nie szuka się po prostu kolejnego takiego samego albumu Tomb Mold.

Piąty krążek zespołu nie rozczarowuje, po prostu pokazuje, że ekipa poszukuje swojego stylu i nie zamierza stać w miejscu. Jednocześnie nie odchodzi zbyt daleko od korzeni, po prostu stara się nie grać wciąż tego samego. The Enduring Spirit znalazł dzięki temu swoich fanów i przyciągnął nowych ludzi do Tomb Mold. Czy nie o to chodziło?

Fifi

Tomb Mold, The Enduring Spirit

Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.