Koniec ulicy Dębowej

Koniec ulicy Dębowej nie jest taki zły, jak go malują. To zlepek dobrych pomysłów z kilku innych produkcji, od Parku Jurajskiego po Stranger Things. Trochę generyczny, ale ostatecznie zapewniający solidną rozrywkę.

Przenosimy się na typowe amerykańskie osiedle domków jednorodzinnych. Mamy lata osiemdziesiąte, sąsiedzi wciąż się znają, psy szczekają po nocach, a dzieciaki jeżdżą na rowerach. Denise Platt (Anne Hathaway) mieszka z mężem (Ewan McGregor) i dwójką dzieci. Nie bardzo im się układa i kobieta myśli chwilami o rozwodzie. Na razie jednak daje upust swoim emocjom, pisząc w piwnicy powieść inspirowaną swoim życiem.

Pewnej nocy nad osiedlem rozpętuje się dziwaczna burza i rano wszyscy budzą się w nowej rzeczywistości. Nie działają telefony, brakuje prądu i wody, a radia na baterie nie łapią żadnych stacji. Po ulicach grasują dinozaury, a kilka ulic dalej rozciąga się pradawna dżungla z przedziwnymi roślinami, których nie widziano od milionów lat. Raj dla miłośników wielkich gadów? No nie bardzo, bo zwierzaki są wygłodniałe i zaczynają polować na ludzi…

Dla mnie Koniec ulicy Dębowej przede wszystkim pobudza wyobraźnię. Skłania do zadania sobie pytania: co by było, gdybyśmy nagle przenieśli się te 65 milionów lat wstecz. Co by dała nam technika? Czy poradzilibyśmy sobie w nowej rzeczywistości? Jak długo byśmy przetrwali? Twórcy filmu próbują odpowiedzieć na te pytania, zapewniają emocje, kilka krwawych scen, a także humor. Czasami oczywiście strzelają ślepakami (jak słynna już scena kopulacji dinozaurów), ale generalnie bawią.

Jasne, bohaterowie nie są tu zbyt lotni, nie szukają sąsiadów i nie współpracują z nimi, a dialogi miejscami kuleją. Do tego scenarzyści zdecydowali się na kilka niepotrzebnych uproszczeń, ale całość ma vibe kina nowej przygody spod znaku Spielberga. I tylko szkoda, że nie czuć tu ręki reżysera, Davida Roberta Mitchella, który po kilku oryginalnych filmach zdecydował się na „zwykłego” blockbustera. Swoje pewnie zarobił. I to znacznie lepiej niż kiedyś…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz dinozaury
– Kochasz oryginalne pomysły

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz naiwności i mielizn scenariusza
– Myślisz, że to niekrwawy film dla małych dzieci
– Nie cierpisz komputerowych psów

Michał Zacharzewski

Koniec ulicy Dębowej, The End of Oak Street, 2026, reż. David Robert Mitchell, wyst. Anne Hathaway, Ewan McGregor, Maisy Stella, Christian Convery, Jordan Alexa Davis, P.J. Byrne, Hudson Meek, Simms May, Grayson Thorne Kilpatrick, Hugo Silver, Michael-Christian Moore, Denitra Isler, Andrea Frankle, Chris Coy, Bethany Anne Lind, Scott Andersen, Johann Mikaiel, Savanna Renee, Trenton Schillinger, Morgan O. Watkins

Ocena: 7/10

Polub nas na FacebookuTikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.