
Indochone to francuski zespół nowofalowy założony w 1981 roku w Paryżu. Nad Sekwaną cieszy się ogromnym szacunkiem i zainteresowaniem. Regularnie nagrywa nowe płyty i koncertuje, wypełniając spore hale falami. Swoją karierę rozpoczął właśnie od płyty L’aventurier.
Krążek ukazał się w 1982 roku i zawiera jedynie siedem utworów; raptem dwadzieścia dwie minuty muzyki. Niewiele, a jednak dostatecznie dużo, by zwrócić uwagę Francji na zespół i jego muzykę. Płytę wypełniają nieskomplikowane, ale chwytliwe melodie rozpisane na syntezatory i gitary, do których dołożono dobre, niekiedy zaangażowane teksty, dotykające spraw tak społecznych, jak i politycznych.
Największym przebojem był chyba utwór tytułowy, L’aventurier, dynamiczny, efektowny, zapisujący się mimowolnie w głowie. Chwytliwy jest też L’Opportuniste, a Leila skocznie pędzi do przodu, nie dając na parkiecie chwili na wytchnienie. Wielu fanów ma też Dizzidence Politik, a Françoise (Qu’est-ce qui t’as pris?) ma w sobie ducha francuskiej klasyki ze wcześniejszych dekad. To przyjemna, oldschoolowa melodia.
Zespół Indochine debiutował udanie i L’aventurier cieszy się dziś uznaniem. To doskonała płyta dla miłośników muzyki francuskiej, zwłaszcza prostej, ale melodyjnej, elektronicznej i tanecznej. Jasne, czuć jej wiek, ale to nie przeszkadza w dobrej zabawie. Zwłaszcza że są współczesne formacje, które próbują grać jak Indochine.
Joel
Indochine, L’aventurier
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.