
Kumple z dżungli – kontynuacja francuskiego serialu animowanego z 2011 roku – to film z tej samej serii, co Ekipa z dżungli. Misja ratunkowa. W obu przypadkach nie ma się czym zachwycać. To sztampowe, niezbyt mądre i średnio śmieszne animacje, pozbawione głębszych przemyśleń. Jedyne, co potrafią zrobić, to zatrzymać dziecko przed ekranem na jakieś półtorej godziny. Dla niektórych rodziców to umiejętność bezcenna.
Dawno, dawno temu ekipa superbohaterskich zwierząt powstrzymała niedźwiadka o zapędach terrorystycznych i za karę wywiozła go na bezludną wyspę. Problem zażegnała, ale do czasu, bo właśnie za sprawą czasu na owej wyspie wyrosła palma, którą miś przerobił na tratwę i wrócił do dżungli, żeby się zemścić. Superbohaterskie zwierzęta w tym czasie odeszły na emeryturę, a rolę kumpli ratujących świat próbują grać ich dzieci.
Ekipę tworzą waleczny pingwin Maurycy, pomysłowy wyrak Gilbert, napakowany jak Pudzian goryl Miguel, latająca nietoperka Batricia oraz adoptowany syn Maurycego, mieszkający w akwarium ryb o imieniu Junior. I to właśnie oni mierzą się z niedźwiadkiem. Wpadają w jego pułapki, rzucają rozmaite groźby, zaliczają skuchy. Sporo też potrafią, ale to umiejętności rodem z bajek. Kilkuletni widz niewiele się dzięki temu filmowi nauczy.
Kumple z dżungli mają szybką akcję, kilka pozornie dramatycznych scen i sporo żartów, które trafią do młodszych widzów. Znacznie więcej za to chaosu, krzyków, biegania, rozmaitych absurdów fabularnych, na które nie zwraca się nawet uwagi. To właśnie dlatego ta francuska animacja nie wyróżnia się z masy przeciętnych produkcji zalewających kina i streamingi…
Zobacz, jeśli:
– Szukasz filmu dla dzieci
– Znasz serial albo inne filmy z cyklu
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na mądrą animację
– Liczysz na animację, która rozbawi dorosłego
Michał Zacharzewski
Kumple z dżungli, Les As de la Jungle, 2017, reż. David Alaux
Ocena: 5/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.