
„Grom” nie wraca z fiordów to jedna z powieści wydanych w latach 70. w ramach popularnej serii Żółty Tygrys. Pewnie pamiętacie je – kieszonkowy format, historie wojenne, polscy autorzy i często też polscy bohaterowie. No i nierówny poziom; obok tytułów dobrych pojawiały się nudne i przeładowane faktami. Ta książeczka do nich nie należy, o czym najlepiej świadczy fakt, że wznowiono ją w 2025 roku.
Tytułowy PRG Grom to pierwszy niszczyciel o tej nazwie, który pływał w polskiej marynarce. Powstał w stoczni John Samuel White & Co. Ltd w Cowes w latach 1935–1937 i przez parę lat był naszą polską dumą. W czasie wojny patrolował Morze Północne i wybrzeża Wielkiej Brytanii. Atakował wrogie jednostki i skutecznie bronił konwoje. Ostatecznie zatonął pod Narwikiem w marcu 1940 roku, a ta książeczka stanowi jego upamiętnienie.
Autorowi „Grom” nie wraca z fiordów – mającemu dryg do powieści marynistycznych – udało się przedstawić historię Gromu w sposób bardzo zgrabny, sprawnie łącząc historyczne fakty z emocjonującą fabułą. Pokazał tu właściwie wszystko, od pierwszych chwil jednostki pod polską banderą przez późniejszą służbę i czas wojny, po ów nieszczęsny marzec 1940 roku. Kiedy trzeba, podawał konkretne informacje. Często jednak snuł opowieść fabularną, pozwalał bohaterom zachwycać się jednostką i mierzyć z licznymi wyzwaniami.
W latach 70. te książeczki się sprawdzały, ludzie kupowali je regularnie, mieli całe kolekcje. Teraz wracają i oczywiście jest to dobry pomysł. Pytanie tylko, czy znajdą się czytelnicy, którzy zdecydują się wybrać w tak zamierzchłą przeszłość. Dystans bardzo się zmienił…
Joel
„Grom” nie wraca z fiordów
Autor: Zbigniew Damski
Wydawnictwo Bellona
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.