
Station 17 narodził się w 1988 roku w niemieckim Hamburgu i to właśnie podczas pobytu w tym mieście usłyszałem o nim po raz pierwszy. Nie jestem wielkim fanem muzyki elektronicznej, ale płyty Oui Mixe wysłuchałem z zainteresowaniem. Uważam, że warto poznawać sztukę miejsc, do których się przyjeżdża. Choćby na chwilę.
Siedem utworów składających się na zestaw miksów jedenastego albumu w historii zespołu, Oui Bitte, bardzo przyjemna rzecz. To propozycje taneczne, ale i nastrojowe, przesycone nutami elektronicznymi spod znaku deep house czy drum&bass, wpadające w ucho. Przygotowało je siedmiu producentów i muzyków techno, ludzi znanych na scenie. Wsród nich jest Pete „Lawrence” Kersten z Tangerine Dream czy Mense Reents znany z Die Goldenen Zitronen.
W tym zestawie wyróżnia się Aufgehoben. Odpowiadała za niego Michaela Dippel, artystka house’owa szerzej znana jako Ada. Zaproponowała krótki, trzyminutowy kawałek, który jest właściwie utworem country utrzymanym w klimatach Hanka Williamsa. Do 20000 Meilen unter dem Mond przyciąga niezwykle nastrojowym klimatem, z kolei Pusch zachęca do tańca odpowiednim rytmem i melodią.
Wszystkie miksy powstały w ciągu zaledwie jednego dnia i tworzą ciekawą składankę. Dla mnie jej największym atutem jest nastrój, jaki wywołuje. Oui Mixe relaksuje, a zarazem zapewnia świetne podkłady pod wieczorną rozmową czy nocną posiadówkę. Sprawdza się nawet w aucie. W Hamburgu i w Warszawie. Zapewne wszędzie na świecie!
Fifi
Station 17, Oui Mixe
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.