
Czterysta milionów dolarów wyłożył Universal za prawa do nowej trylogii Egzorcysty. Liczył na filmowe petardy próbujące dorównać klasą oryginałowi, jednemu z najlepszych horrorów w historii gatunku. Niestety, pierwszy film nowej serii – Egzorcysta: Wyznawca – okazał się wilgotnym kapiszonem. To obraz nudny, wtórny i niestraszny.
Podczas trzęsienia ziemi na Haiti ginie Amerykanka w zaawansowanej ciąży. Jej córka, jak się okazuje, przeżywa tę tragedię. Trzynaście lat później Angela (Lidya Jewett) mieszka wraz z ojcem (Leslie Odom Jr. – Glass Onion) gdzieś w Georgii i wyraźnie odczuwa brak matki. Pewnie dlatego po szkole udaje się wraz z kumpelą do lasu, gdzie próbuje wywołać jej ducha. Ślad po obu dziewczynkach znika.
Ten trwający kilkadziesiąt minut prolog filmu Egzorcysta: Wyznawca ogląda się przyzwoicie. Pachnie rasowym kryminałem w stylu Labiryntu; mamy „uprowadzone” dzieci, zrozpaczonych rodziców, policję prowadzącą poszukiwania. Nieźle jest jeszcze wtedy, kiedy trzy dni później dziewczynki zostają odnalezione w szopie kilkadziesiąt kilometrów dalej. Całe i zdrowe, choć z częściową amnezją. Nie pamiętają, co robiły od zaginięcia.
Jasne, do tego momentu film nie ma wiele wspólnego z oryginalnym Egzorcystą, ale przynajmniej intryguje. Potem jednak zamienia się w sztampowe kino egzorcyzmów. Dziewczynki zachowują się coraz bardziej dziwnie, lekarze nie znają tego przyczyny, w końcu ktoś dochodzi do wniosku, że zostały opętane. Tak, strzelają kośćmi, kręcą głowami, mają upiorną charakteryzację. To banał, który widzowie znają od lat. W dodatku banał kompletnie nieoryginalny. Egzorcysta: Wyznawca nie straszy i nie trzyma w napięciu. Nie zaskakuje, no bo czym ma zaskakiwać, skoro jest tylko marną kopią stu innych, niemal identycznych filmów.
Nie bardzo rozumiem, dlaczego zdecydowano się na tę kosztowną markę. Równie dobrze film mógłby się nazywać Egzorcyzmy Angeli Fielding. Producent oszczędziłby miliony, a obraz nic by nie stracił. Bo nawiązania do oryginału sprowadzają się do osoby Ellen Burstyn, która pojawia się tu w epizodycznej roli. Stanowczo zbyt małej, by nazwać ją czymś więcej niż mrugnięciem okiem do widza. Moim zdaniem Egzorcysta: Wyznawca to najsłabsza odsłona serii. Niełatwo będzie tę trylogię pociągnąć dalej…
Zobacz, jeśli:
– Lubisz filmy o egzorcyzmach
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na coś na miarę Egzorcysty
– Chcesz zobaczyć dobry horror
Michał Zacharzewski
Egzorcysta: Wyznawca, The Exorcist: Believer, 2023, reż. David Gordon Green, wyst. Leslie Odom Jr., Ann Dowd, Jennifer Nettles, Norbert Leo Butz, Lidya Jewett, Olivia O’Neill, Ellen Burstyn, Antoni Corone, Norah Murphy
Ocena: 3/10
Polub nas na Facebooku, TikToku i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.
Jedna uwaga do wpisu “Egzorcysta: Wyznawca”