Playboi Carti – Whole Lotta Red

Playboi Carti to gość z Atlanty. Naprawdę nazywa się Jordan Terrell Carter i jako dwudziestolatek debiutował mixtapem zatytułowanym Playboi Carti. Zdobył sporą popularność, przebił się na listy przebojów i rok później nagrał już pełen album Die Lit, który dotarł na trzecie miejsce listy Billboardu.

Whole Lotta Red pochodzi z 2020 roku i też nieźle się sprzedało. Na krążku zmieściły się 24 utwory, w tym kolaboracje z takimi artystami jak Kayne West, Kid Cudi czy Future. Niektóre z kawałków są naprawdę krótkie. Trwają po półtorej, góra dwie minuty. Właściwie tylko M3tamorphosis ciągnie się aż pięć minut, ale dzięki temu wpada w ucho. Ale to standard. W sieci znaleźć można dziesiątki jego niewydanych kawałków, często kilkunastosekundowych wprawek wrzuconych na Insta. One również przynoszą mu popularność.

Co to za muzyka? Rap z prostymi bitami, wyśpiewywany wysokim, ekspresyjnym, melodyjnym głosem, bardzo dziecięcym („baby voice”). W dodatku pełen jest powtarzających się po kilka czy nawet kilkanaście razy zdań (jak When I go to sleep, I dream ’bout murder z No sl33p). To nie jest facet, który brzmi groźnie. Ba, to nie jest zestaw oddzielnych piosenek. Whole Lotta Red najlepiej brzmi słuchane w całości. Wtedy Playboi Carti łapie się rytm i przekaz, kolejne kompozycje okazują się spójne. I pełne pomysłów.

Mocnym działem Playboia Carti jest króciutki, ale konkretny New Tank. Otwierający album Rockstar Mader też dobrze brzmi. Do gustu przypadł mi również pełen napięcia Stop Breathing. New N3on, Control i Punk Monk tworzą mocne trio, choć akurat tu zaczyna być czuć ich wtórność, powtarzalność. Po prostu wtapiają się w tło. Whole Lotta Red to bardzo intensywne doświadczenie, ale zdecydowanie nie dla wszystkich.

Fifi

Playboi CartiWhole Lotta Red

Polub nas na Facebooku, TikToku i Instagramie.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.