Potwory i spółka

Podobno potwory istnieją na świecie. Tfu, co ja piszę – nie podobno, ale na pewno. Mają swoją krainę zwaną Monstropolis, swoją alternatywną rzeczywistość, w której żyją niemal zupełnie tak, jak i my żyjemy. Mają własne domy, mają samochody, chodzą do pracy. Gdzie może pracować potwór? Ano na przykład w straszeniu. Ktoś przecież musi wychodzić ludzkim dzieciom z szafy bądź wypełzać spod łóżka, nie?

W znakomitym filmie animowanym Potwory i spółka podglądamy jedną z firm trudniących się straszeniem. Praca nie jest łatwa, bo dzieci stają się coraz mniej lękliwe. W dodatku uchodzą za toksyczne i nie można ich dotykać. A jednak są straszydła takie jak potężny, seledynowy James Sullivan, które świetnie sobie z nimi radzą. Wiedzą, jaką zrobić minę i jak ryknąć, by wywołać strach na twarzy malucha. Jego najlepszy przyjaciel i asystent, przypominający zieloną kulkę Mike Wazowski, strasznie zazdrości mu tej umiejętności.

Pewnej nocy Sullivan trafia do pokoju dwuletniej dziewczynki, która… w ogóle się go nie boi. Dostrzega w nim potężną, uroczą maskotkę, i zupełnie nie reaguje na jego porykiwania. Mało tego, udaje jej się przedostać do Monstropolis. Tym samym Mike i Sully mają problem. Muszą jakoś ukryć toksyczne dziecko przed światem, zatuszować swoją wpadkę, a przede wszystkim odesłać do świata ludzi…

Czemu Potwory i spółka są znakomitym filmem? Bo… Cóż, powodów jest wiele. Przede wszystkim produkcja bazuje na ciekawym i niegłupim pomyśle. Mają też cudownych bohaterów. Trudno nie polubić obu „panów”, którzy rzeczywiście bardziej przypominają maskotki niż straszydła. Także mała Boo jest urocza. Do tego naprawdę wysokich lotów humor, wartka akcja, niegłupie przesłanie.  Tak, wiem, wyliczam, ale zalet film ma tak dużo, że nie sposób każdemu z nich poświęcić oddzielnego akapitu. Lepiej poświęcić ten czas na seans. Warto!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz animacje Pixara
– Masz w domu dzieci i bywa, że boją się w nocy

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz produkcji dla dzieci
– Szukasz smutnego i poważnego filmu

Michał Zacharzewski

Potwory i spółka, Monsters Inc, 2001, reż. Pete Docter, David Silverman

Ocena: 9/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Potwory i spółka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.