Superherosi

Superbohaterowie nie istnieją. To fikcyjne postacie rodem z komiksów. Nawet Bill Gates – mający tę samą moc co Bruce Wayne – jest tylko zwykłym człowiekiem. Nakręcony w 2011 roku dokument Superherosi opowiadają o ludziach, którzy uważają się za superbohaterów. Paradują po amerykańskich miastach w dziwacznych kostiumach, czasem tylko się awanturują, a niekiedy robią coś dobrego.

Najbardziej znanym i najciekawszym jest niewątpliwie Master Legend, współzałożyciel Team Justice i prawdziwa legenda wśród tak zwanych „prawdziwych superbohaterów”. To człowiek pełen paradoksów. Urodził się w 1966 roku w Nowym Orleanie, a jego ojciec należał do Ku Klux Klanu. Po raz pierwszy sprawiedliwość wymierzył w szkole podstawowej, kiedy – ukryty za maską – dopadł jednego z starszych i silniejszych chłopaków. W pierwszej połowie lat 80. przeniósł się do Orlando na Florydzie i od tamtej pory patroluje co bardziej niebezpieczne dzielnice. Policja chwali sobie współpracę z nim i przymyka oko na to, że Master Legend chętnie sięga po swojego ulubionego Buscha.

Pozostali superbohaterowie z filmu Superherosi Amazonia, Antiman, Asylum, Urban Avenger, Dark Guardian, Fool King, White Baron, The Conundrum, Orange Cricket, Mr Xtreme, Geist czy Ghost – są podobni do niego. Zwykli, niepozorni ludzie, często samotnicy z nadwagą. Wszyscy od czasu do czasu wyciągają z szaf własnoręcznie uszyte kostiumy, zakładają pancerze i sięgają po improwizowane bronie. A potem ruszają do walki z przestępczością. Nie robią tego dla sławy, niechętnie pozują do zdjęć, za to głęboko wierzą w swoją niezwykłość. Nieporadne ciosy karate, które pokazują przed kamerą, każą nam postrzegać ich jako mało szkodliwych wariatów. Ale czy rzeczywiście nimi są?

Dokument Superherosi nie tylko zaskakuje i bawi, ale również dodaje otuchy. Pokazuje grupę ludzi, którzy bezinteresownie próbują coś zrobić dla innych. Być może to wariaci, a być może nerdzi spragnieni dobrej rozrywki lub po prostu pasjonaci. Osobnicy o bogatej wyobraźni, na których nikt nigdy nie zwróciłby uwagi, gdyby nie byli superbohaterami. Takie właśnie dokumenty lubię!

Zobacz, jeśli:
– Też uważasz się za superbohatera
– Znasz Master Legenda z jego filmowej biografii

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz dokumentów o freakach
– Nie masz dystansu do świata

Michał Zacharzewski

Superherosi, Superheroes, 2011, reż. Michael Barnett, wyst. Stan Lee

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.