Mustang z Dzikiej Doliny

To baśń. Animowana opowieść o dydaktycznym zacięciu, ciepła, mądra, mająca młodszym widzom pokazać właściwe postawy i zachowania. Akcja filmu Mustang z Dzikiej Doliny toczy się w XIX wieku na Dzikim Zachodzie, w czasach, kiedy olbrzymie stada dzikich mustangów pasły się na bezkresnych preriach. Cieszyły się swobodą, bo nie znały jeszcze człowieka.

W jednej z dolin urodził się przepiękny mustang, który wyrósł na dzielnego i mądrego ogiera. Szybko został przywódcą stada, odważnym i ciekawskim, ale też czujnym i rozsądnym. Kiedy więc pewnego dnia gdzieś na krańcu doliny zobaczył światełko, wyruszył zbadać to dziwne zjawisko. Tak poznał ludzi i wpadł w ich sidła. Jego życie miało się zmienić…

Mustang z Dzikiej Doliny opowiada o jego przygodach w sposób znany z tradycyjnych bajek dla dzieci, z wyraźnym podziałem na dobrych i złych. Nie szczędzi widzowi scen smutnych i poruszających, a także takich, które mogą przestraszyć najmłodszego widza. Jednocześnie unika obrazów drastycznych i stara się utrzymywać odbiorcę w przekonaniu, że wszystko dobrze się skończy. Bo skończy się – w końcu to bajka dla dzieci.

Ciekawym zabiegiem jest odebranie bohaterowi głosu. Spirit nie mówi, bo jest koniem. Słyszymy jedynie jego myśli, widzimy jego końskie reakcje i zachowania i na tej podstawie staramy się wszystkiego domyśleć. Mówią oczywiście otaczający go ludzie i dzięki temu Mustang z Dzikiej Doliny ma fabułę. Warto też zwrócić uwagę na technikę realizacyjną, na jaką zdecydowali się twórcy, łącząc elementy animacji tradycyjnej z komputerową. W momencie premiery uchodziło to za rozwiązanie oryginalne i efektowne.

Mustang z Dzikiej Doliny oczaruje miłośników koni, jestem tego pewien. Produkcji udaje się uniknąć banałów znanych z wielu aktorskich „końskich” produkcji, a jednocześnie opowiedzieć o losach tych zwierząt na Dzikim Zachodzie. Szkoda, że nakręcona dwadzieścia lat później kontynuacja ustępuje temu tytułowi, i to pod niemal każdym względem. Kiedyś chyba naprawdę kręcono lepsze filmy…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz konie
– Kochasz klasyczne animacje dla dzieci

Odpuść sobie, jeśli:
– Myślisz, że to film o samochodach

Michał Zacharzewski

Mustang z Dzikiej Doliny, Spirit: Stallion of the Cimarron, 2002, reż. Lorna Cook, Kelly Asbury

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w
serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.