Rebelia

Kosmici po raz kolejny przylecieli na Ziemię. I podbili ją, czego w Rebelii właściwie nie oglądamy. O sytuacji na świecie dowiadujemy się z doniesień medialnych i krótkiego wprowadzenia, w którym czarnoskóry mężczyzna, policjant, próbuje wywieźć rodzinę w bezpieczne miejsce. Ginie zarówno on, jak i jego żona. Kolczasty stwór pozostawia przy życiu dzieci.

Mija dziewięć lat. Kosmici zwani Prawodawcami zadomowili się u nas. Rządzą naszą planetą i pozyskują z niej surowce. Ukrywają się głęboko pod ziemią w tak zwanych strefach zamkniętych, dokąd wpuszczają tylko najważniejszych polityków. Ludziom źle się nie żyje. Wróciło pełne zatrudnienie, choć praca jest fizyczna i raczej kiepsko płatna. Spadła za to przestępczość, gdyż wszystkim wszczepiono pod skórę specjalne chipy śledzące każdy ich ruch. Potencjalnych buntowników wyłapuje policja, w tym komisarz Mulligan (John GoodmanBig Lebowski, Transformers: Wiek zagłady). Człowiek, który opiekował się synami zabitego przez kosmitę partnera.

Reżysera Ruperta Wyatta nie interesują spektakularne pościgi, strzelaniny czy wypełnione efektami specjalnymi pojedynki z najeźdźcami. Skupia się na ludziach. W Rebelii opowiada historię młodego człowieka, Gabriela (Ashton Sanders – Bez litości 2, Moonlight), który stracił dziewięć lat temu rodziców, a niedawno również i brata (Jonathan Majors). Mężczyzna pracuje w zakładzie niszczenia nośników cyfrowych, które zostały przez kosmitów zdelegalizowane. Jednocześnie jest pionkiem w ruchu oporu. Przerzuca informacje. Musi też ukrywać się przed Mulliganem, który wciąż czuje się za niego odpowiedzialny.

Oczywiście w Rebelii pojawi się spisek. Niewielka grupka buntowników postanowi rzucić wyzwanie najeźdźcom. Gabriel odegra w tej inicjatywie swoją rolę. Akcja parę razy zaskoczy. Częściej jednak na ekranie dominować będą szare, rozpadające się kamienice, zagracone mieszkanka, puste, brudne ulice opustoszałych slumsów. Utrzymany w stylistyce lat 70. film intryguje, choć jednocześnie męczy swym powolnym tempem i surową formą. Całość jest alegoryczna, zanurzona na dodatek w greckich mitach. Kto wie, może Wyatt wcale nie opowiada o kosmitach, a o politykach z lewej czy prawej strony? Nawet jeśli, to jest to opowieść płytka.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz nietypowe wizje inwazji kosmitów
– Ogarniasz antyk, Troję, chleba i igrzysk…

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na szybką akcję
– Masz ochotę zobaczyć fajne efekty specjalne

Michał Zacharzewski

Rebelia, Captive State, 2019, reż. Rupert Wyatt, wyst. Ashton Sanders, John Goodman, Vera Farmiga, Madeline Brewer, Machine Gun Kelly, D.B. Sweeney, Kevin Dunn, Jonathan Majors, Marc Grapey, James Ransone

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

3 uwagi do wpisu “Rebelia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.