Moce ciemności

Kiedy rabbi Mordechaj Schindler ginie przy ulicy Polańskiego w Chicago, do akcji musi wkroczyć ktoś wyjątkowy. Najlepiej Chuck Norris i oczywiście w typowy dla siebie sposób, choć z nietypową dla siebie domieszką kina grozy. Dziś ta historia śmieszy i wydaje się naciągana, jednak w połowie lat dziewięćdziesiątych fani VHS-ów łyknęli ją jak pelikany. Producentom udało się sprzedać grubo ponad milion kaset video z Mocami ciemności. To był spory sukces!

Podczas swojej pamiętnej krucjaty Ryszard Lwie Serce przerywa pradawny rytuał mający na celu ściągnięcie szatana na Ziemię, a jego emisariusza, Prosatanosa, zamyka w kamiennym grobowcu. Źródło mocy diabła zostaje rozbite na dziewięć części i staranie ukryte, każdy kawałek w innej części świata. Oczywiście pod koniec XX wieku grobowiec zostaje naruszony i        potężny demon wydostaje się na wolność. Tymczasem dwaj chicagowscy policjanci, Shatter (Chuck NorrisDroga smoka) i Jackson (Calvin Levels), prowadzą śledztwo w sprawie śmierci rabbiego Schindlera. Trop prowadzi do Jerozolimy…

Moce ciemności nie są filmem dobrym. Przede wszystkim nie są horrorem, a „akcyjniakiem” z domieszką banalnej fantastyki. Demoniczny czarny charakter jest tak przerysowany, że dziś mógłby uchodzić za własną karykaturę, zaś środki zastosowane do pokonania go przez bohaterów wywołują uśmiech politowania. Trudno również zachwycać się aktorstwem. Chuck Norris gra tę samą postać co zawsze, a partnerujący mu Calvin Levels nie zawsze czuje konwencję.

Skąd więc popularność filmu w latach dziewięćdziesiątych? Z oczekiwań ówczesnych widzów, które Moce ciemności spełniają w dwójnasób. To prosty obraz o szybkiej akcji, odpowiednio twardych bohaterach i starannie budowanym napięciu. Film, który nie zaskakuje, ale oferuje dokładnie to, czego można się po nim spodziewać. Konkretów. Wystrzałów. Przepychanek. Bójek. Facetów, którzy po męsku podchodzą do sprawy, nawet jeśli w grę wchodzi szatan. A może zwłaszcza wtedy…

Zobacz, jeśli:
– Kochasz kino B z lat 90.
– Masz w domu ołtarzyk z Norrisem
– Lubisz izraelskie plenery

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie cierpisz głupich, źle wyreżyserowanych filmów

Michał Zacharzewski

Moce ciemności, Hellbound, 1994, reż. Aaron Norris, wyst. Chuck Norris, Calvin Levels, Christopher Neame, Sheree J. Wilson, David Robb, Rachel Elner, Cherie Franklin

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Moce ciemności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.