Giovinezza, giovinezza…

Tytułowa Giovinezza była hymnem włoskiej Narodowej Partii Faszystowskiej oraz nieoficjalnym hymnem narodowym Włoch w latach 1924–1943. Po kapitulacji kraju zakazano jego wykonywania i dopiero w 1946 roku zastąpiono współczesnym Il Canto degli Italiani. Niezwykle popularne we Włoszech dzieło Luigiego Preti Giovinezza, giovinezza jest więc powieścią pokoleniową, odpowiednikiem naszych Kolumbów Bratnego. Zekranizowanym i przez pewien czas chętnie czytanym. Dziś jednak zapomnianym.

Autor był bowiem działaczem partii socjalistycznej, posłem, podsekretarzem stanu, a przez pewien czas nawet ministrem finansów. W 1964 wydał na poły autobiograficzną Giovinezza, giovinezza…, w której przedstawił losy grupki znajomych spotykających się w jednej z wielu kawiarni w Ferrarze. Tam ścierają się ich poglądy, trwają niekończące się dyskusje o polityce, faszyści walczą z socjalistami i na odwrót. Wywodzące się z klasy średniej rodzeństwo, Giordano i Mariuccia, zaprzyjaźniają się z nieco uboższym od nich Giulio. Ta znajomość przetrwa aż do końca wojny.

Akcja powieści rozpoczyna się w połowie lat trzydziestych, kiedy ludzie wierzą w faszyzm i są przekonani, że Mussolini poprowadzi ich naród do kolejnych zwycięstw. Są przekonani, że wojna, jeśli wybuchnie, potrwa kilka tygodni i obejdzie się bez większych ofiar. Niektórzy aktywnie angażują się w życie polityczne, inni wręcz przeciwnie, stronią od niego, nie wierząc w proponowane zmiany. Na wszystko zaś nakłada się typowe włoskie życie, spotkania, miłostki, imprezy. Losy bohaterów śledzimy aż do 1945 roku, kiedy faszyzm ostatecznie upada i nadchodzi nowe. Ale czy lepsze?

Giovinezza, giovinezza… pozwala zajrzeć do innego świata. Do Włoch, gdzie ludzie uwierzyli w prawicowych populistów, przestali bać się wojny, nabrali durnego przekonania o wielkości własnego narodu. Co nimi kierowało? W jaki sposób myśleli? Dlaczego poszli za Mussolinim i jak powoli docierało do nich, że popełnili błąd? Skąd zwrot ku socjalizmowi? O tym wszystkim Luigi Preti zręcznie opowiada… Choć oczywiście to książka w starym stylu. Takich się już dziś nie pisze.

Joel

Giovinezza, giovinezza…
Autor: Luigi Preti
Tytuł oryginału: Giovinezza, giovinezza…
Tłumaczyła: Zofia Ernstowa
Wydawnictwo: Czytelnik

Polub nas na Facebooku.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.